Niemcy podkreślają, że niezależnie kto posyska 21-latka, będzie musiał głęboko sięgnąć do fotela. Gazeta wycenia operację na 355 milionów euro. Składają się na to 75-milionowa kwota transferowa, prowizje dla ojca i agenta gracza, bonus dla zawodnika za podpis oraz zsumowana pensja brutto w ramach 5-letniej umowy. Kwota pokrywa się z informacjami z Madrytu. W Katalonii podawano kilkanaście dni temu, że Barcelona wycenia operację na 250 milionów euro.
BILD informuje, że na ten moment faworytem do pozyskania Hålanda jest Manchester City. Madryckie media w tych dniach podawały, że Real Madryt analizuje sytuację szczególnie pod względem kontuzji Norwega. Z kolei Barcelona wydaje się wycofywać z tej operacji ze względu na finanse.
Dziennik dodaje, że Borussia Dortmund nie otrzyma pełnych 75 milionów euro, za jakie ma sprzedać napastnika. Sebastian Kolsberger twierdzi, iż BVB przy zakontraktowaniu Norwega z Salzburga ustaliła z Mino Raiolą, że od 2022 roku atakujący będzie mógł odejść z klubu za 75 milionów euro, ale w ramach tej kwoty 10 milionów euro zostanie wypłacone także samemu agentowi. Raiola oczywiście otrzyma poza tym drugą prowizję od klubu kupującego.
Insider podsumowuje, że przy opłatach także dla klubów, w których 21-latek grał wcześniej, ostatecznie na konto Borussii trafi około 55 milionów euro, które od razu zostaną zainwestowane we wzmocnienie ataku.
Komentarze (61)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się