REKLAMA
REKLAMA

Real chce szóstkę

W styczniu Real Madryt wygrał piąty Klasyk z rzędu. Jest to druga najlepsza seria w historii klubu i Królewskim brakuje już tylko dwóch zwycięstw, aby wyrównać rekord z lat 60.
REKLAMA
REKLAMA
Real chce szóstkę
Fot. Getty Images

W ciągu ostatnich dwudziestu lat zdarzały się okresy, w trakcie których konfrontacje z Barceloną były dla Realu jak wizyty u dentysty. W ostatnim czasie coś się jednak zmieniło, a obecnie Królewscy mogą pochwalić się serią pięciu kolejnych zwycięstw w El Clásico. 

Ostatnia porażka Los Blancos przeciwko odwiecznemu rywalowi miała miejsce 2 marca 2019 roku. Tamtego dnia Barcelona ograła Real na Santiago Bernabéu w lidze 1:0 po golu Ivana Rakiticia, a dosłownie kilka dni wcześniej Duma Katalonii, również w Madrycie, wyrzuciła zespół Santiago Solariego z Pucharu Króla, wygrywając 3:0.

REKLAMA
REKLAMA

Wszystko zmieniło się 1 marca 2020 roku, gdy trenerem Królewskich był już Zinédine Zidane. Gole Viniego oraz Mariano dały drużynie ważne trzy punkty i prowadzenie w tabeli. Spotkanie to miało miejsce tuż przed wybuchem pandemii i resztę sezonu Real musiał dograć latem na Estadio Alfredo Di Stéfano i bez udziału kibiców.

W poprzednim sezonie podopieczni Zizou ograli Barcelonę dwukrotnie, wygrywając najpierw 3:1 na Camp Nou (gole Valverde, Ramosa i Modricia), a następnie 2:1 na Alfredo Di Stéfano (Benzema i Kroos). W obecnych rozgrywkach Real wywiózł już trzy punkty z Camp Nou (2:1, gole Alaby i Lucasa) oraz wyrzucił Barcelonę z Superpucharu Hiszpanii rozgrywanego w Arabii Saudyjskiej, wygrywając po dogrywce 3:2 (trafienia Viníciusa, Benzemy i Valverde).

To druga najlepsza seria zwycięstw Realu w starciach z Barceloną w całej historii. Najdłuższą serię zanotowano w latach 1962-1965, gdy Los Blancos wygrali siedem kolejnych Klasyków. Cztery ze wspomnianych siedmiu meczów odbyły się w Barcelonie i trzy w stolicy Hiszpanii. Gwiazdami w tamtym czasie byli tacy zawodnicy jak Alfredo Di Stéfano, Ferenc Puskás czy Paco Gento. Teraz drużyna Carlo Ancelottiego chce zbliżyć się do rekordu z tamtych lat, a najlepszym krokiem w tym kierunku będzie wygrana w niedzielę na własnym podwórku. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (21)

REKLAMA