REKLAMA
REKLAMA

Ofensywny koszmar bez Benzemy i Rodrygo

Carlo Ancelotti nie jest w stanie zastąpić jednocześnie Francuza i Brazylijczyka, a ich nieobecność w Klasyku sprawiłaby prawdopodobnie, że trener musiałby zmienić system gry.
REKLAMA
REKLAMA
Ofensywny koszmar bez Benzemy i Rodrygo
Fot. Getty Images

Możliwa nieobecność Benzemy i Rodrygo w Klasyku wpłynie na Ancelottiego nie tylko z powodu utraty dwóch ważnych zawodników, ale przede wszystkim z powodu najlepszego strzelca i zdobywcy pięciu z ostatnich sześciu bramek Realu Madryt. Bez nich trenerowi brakuje solidnego zmiennika, który uzupełniłby tridente obok Viníciusa i Asensio.

REKLAMA
REKLAMA

Atak jest całkowicie „oderwany od rzeczywistości”. Od miesięcy polega na Benzemie, Viníciusie, Asensio i Rodrygo. Na pozostałych czterech napastników – Bale'a, Hazarda, Mariano i Jovicia – w ogóle nie liczono, a ich wkład jest zerowy. Okoliczność ta sprawia, że trener może mieć problemy z utrzymaniem systemu 4-3-3.

„Odłączenie” tych czterech piłkarzy osiągnęło taki poziom, że gdyby potwierdzono absencję Rodrygo i Benzemy, Ancelotti byłby niemal zmuszony do zmiany systemu i wprowadzenia zawodników, którzy nie będąc napastnikami, cieszą się jego zaufaniem i biorą udział w rozgrywkach. Tak jest w przypadku Valverde i Camavingi.

Jeden z nich mógłby znaleźć miejsce w formacji 4-4-2, u boku Casemiro, Kroosa i Modricia. Inną alternatywą mógłby być Isco, ale pomocnik wypadł z łask. Kolejną opcją byłoby przesunięcie Lucasa Vázqueza do przodu i uzupełnienie trójkąta Galicyjczykiem, co Ancelotti zrobił przeciwko Interowi.

Trzy bramki Bale'a, Hazarda, Jovicia i Mariano
Bale nie wystąpił w pięciu ostatnich meczach Realu Madryt. Jego ostatni występ trwał trzy minuty w spotkaniu z PSG w Paryżu. W ciągu ostatnich siedmiu miesięcy rozegrał jeden mecz i nie zdobył bramki od 22 sierpnia, kiedy strzelił jedynego gola w sezonie.

REKLAMA
REKLAMA

Podobnie jak Bale, Hazard również „zniknął”. W ostatnich czterech meczach nie rozegrał ani jednej minuty. W spotkaniu z Alavés spędził na murawie osiem minut i od tamtej pory nie podniósł się z ławki. W tym sezonie zdobył jedną bramkę.

Jović był jednym z odrzuconych zawodników w ostatnim meczu z Mallorcą. Nie grał od 12 lutego przeciwko Villarrealowi, w którym to spotkaniu rozegrał 12 minut. Zdobył tylko jedną bramkę – 4 grudnia przeciwko Realowi Sociedad. Mariano zamyka krąg „zaginionych”. W tym sezonie rozegrał 77 minut w trzech meczach i nie zdobył jeszcze bramki.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA