Dyrektor Manchesteru United, Sir Bobby Charlton nalegał, by nie sprzedawać Cristiano Ronaldo, ale był mniej przekonany co do przyszłości Ruuda van Nistelrooya w drużynie Czerwonych Diabłów. Obaj piłkarze są w kręgu zainteresowań Realu Madryt. Ronaldo jest w Anglii wrogiem publicznym numer jeden po tym jak przyczynił się do wyrzucenia z boiska Wayne’a Rooneya podczas meczu Portugalia – Anglia. Portugalczyk rozsierdził również kibiców, przyznając, że chce opuścić Old Trafford i przenieść się do Hiszpanii. Angielski klub postanowił jednak zatrzymać swoją gwiazdę i raczej zdania nie zmieni.
- Możemy już oficjalnie oświadczyć, że Cristiano Ronaldo nigdzie się nie wybiera - powiedział Charlton angielskim mediom.
Z kolei skłócony z sir Alexem Fergusonem, Ruud van Nistelrooy zamierza jak najszybciej opuścić Manchester. Niespodziewanie jednak Szkot oświadczył, że chce holenderskiego napastnika w swoim zespole, ale w tym momencie van Nistelrooy prowadził już rozmowy w sprawie transferu do Realu Madryt. W tej sytuacji, ostatnie zdanie na temat transferu Ruuda, będzie należało do Fergusona.
- Pytanie o te decyzje będziecie musieli kierować do Alexa - oznajmił Charlton. – Trzeba jednak pamiętać, że polityka transferowa naszego klubu nigdy nie polegała na sprzedawaniu gwiazd.
Sir Bobby Charlton o Nistelrooyu i C.Ronaldo
Czyli wszystko zależy od Fergusona...
REKLAMA
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się