REKLAMA
REKLAMA

O krok od Di Stéfano

Dublet Karima w starciu z Paris Saint-Germian z pewnością pomógłby Realowi Madryt powalczyć o awans do ćwierćfinałów, a samemu Francuzowi pozwoliłby zrównać się z Alredo Di Stéfano i stać się trzecim najlepszym strzelcem w historii klubu.
REKLAMA
REKLAMA
O krok od Di Stéfano
Fot. Getty Images

Środowa noc zwiastuje wielkie emocje, a Karim Benzema może być jednym z największych bohaterów Realu Madryt i to z kilku powodów. Na jego barkach, jako najlepszego strzelca drużyny w tym sezonie, spoczywać będzie ciężar poprowadzenia Realu Madryt do remontady. Przy okazji Francuz może też umocnić swoją legendę w barwach Los Blancos

34-latek zdobył w koszulce Królewskich 306 bramek i tylko dublet dzieli go od zrównania się z Alrfedo Di Stéfano i wejścia na podium najlepszych goleadorów w historii Realu Madryt, które w tym momencie okupują Cristiano (451 goli), Raúl (323) i wspomniany już Di Stéfano (308). 

REKLAMA
REKLAMA

Mit o braku gola Benzemy już za chwilę pryśnie niczym mydlana bańka. Dogonienie Di Stéfano oznacza przejście do historii Realu Madryt, co przez wiele lat w przypadku Francuza było przez wielu negowane. Oczywiście nie w czterech ostatnich sezonach, w których francuski napastnik wykręca świetne liczby. W bieżącej kampanii ma 27 bramek w 32 rozegranych spotkaniach. 

Z biegiem lat Benzema nie traci skuteczności, a wręcz przeciwnie, jest jak wino  – im starszy, tym lepszy. Karim „wyprzedza” o miesiąc swoje statystyki strzeleckie z ubiegłego sezonu, w którym Francuz dobił do 27 goli 21 kwietnia. W tym tempie Benzema jest na najlepszej drodze, by pobić swój rekord strzelecki z sezonu 2011/2012, w którym zdobył 32 bramki. 

Strzelenie pierwszych 100 goli zajęło Karimowi 5 lat i pięć miesięcy. Francuz zadebiutował w barwach Los Blancos 29 sierpnia 2009 roku, a pierwszą „setkę” ustrzelił 18 stycznia 2014 roku w meczu z Betisem. 7 listopada 2018 roku, w starciu z Viktorią Pilzno w Lidze Mistrzów, Benzema dobił do bariery 200 bramek (konkretniej do 201, ponieważ w meczu z Czechami ustrzelił dublet). W sumie zdobycie drugich 100 trafień zajęło mu 4 lata i 10 miesięcy. Jeszcze szybsza była trzecia, historyczna „setka”, na którą Francuz pracował 3 lata i 2 miesiące.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA