REKLAMA
REKLAMA

„W walce o Hålanda zostają dwa kluby”

Jan Aage Fjørtoft, były piłkarz i obecnie dziennikarz oraz ekspert piłkarski, a co najważniejsze, przyjaciel ojca Erlinga Hålanda, ponownie zabrał głos w sprawie przyszłości Norwega w rozmowie z ESPN oraz na swoim Twitterze.
REKLAMA
REKLAMA
„W walce o Hålanda zostają dwa kluby”
Fot. Getty Images

– Sytuacja Hålanda? Mam odczucie, że Real Madryt będzie przed Barceloną. W Manchesterze City jest, jak to mówią w F1, wolny fotel, więc on pasowałby także tam. Wiem o tym procesie, w którym się teraz znajdują, że chodzi w nim o bardzo małe szczegóły. Analizują wszystko. Ostatecznie Erling musi podjąć decyzję.

– Opowiadam o tym jak polityk? Nie mówię jak polityk, staram się wypowiadać bardzo jasno. Gdy dochodzimy teraz do ostatniego etapu, to mówię, że zostają dwa kluby. Uważam, że to Real Madryt i Manchester City. Te informacje z Barceloną to według mnie bardziej spin. Nie sądzę, że na końcu z tego coś wyjdzie i na ten moment moim zdaniem obraca się to wokół dwóch krajów i dwóch klubów – podsumował Fjørtoft dla ESPN.

REKLAMA
REKLAMA

W niedzielę dziennikarz zamieścił też wpis na Twitterze: „Nie lekceważcie szczegółowej pracy, jaką Team Håland wykonuje teraz, by dowiedzieć się, gdzie Erling Håland będzie grać w następnym sezonie. Jeśli opuści Dortmund, to bardziej na podstawie faktów niż emocji. Hiszpania i Anglia są najbardziej prawdopodobne z tradycyjnymi podejrzanymi na czele. Nie kupujcie jednak spinu pewnych klubów”.

Niektórzy wskazują, że spin, czyli najczęściej pojawiające się w polityce działanie mające zadbać o popularność i ochronę danego podmiotu w sferze publicznej poprzez odpowiednie podawanie i interpretowanie wydarzeń, ma dotyczyć informacji wychodzących z Barcelony na temat Norwega i szans na jego transfer. Pojawiają się nawet stwierdzenia, że informacja o spotkaniu Xaviego z Hålandem w poprzednim tygodniu w trakcie leczenia zawodnika w Monachium nie jest prawdą.

Trener Barcelony na sobotniej konferencji prasowej nie potwierdził wprost, że widział się z 21-latkiem i jego odpowiedzi w tej sprawie były bardzo wymijające. Bardzo mocne słowa w sprawie spotkań za plecami Borussii Dortmund wypowiedział także prezes Joan Laporta.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (60)

REKLAMA