Koszykarska przerwa na reprezentacje nie dotyczy Realu Madryt, który zazwyczaj ma wtedy do rozegrania mecze w Eurolidze. Tak miało być też tym razem. Najpierw Królewscy zaprezentowali się fatalnie w starciu z Žalgirisem, a później mieli wylecieć do Moskwy na starcie z CSKA. Inwazja Rosji na Ukrainę skutkowała jednak tymczasowym wyrzuceniem rosyjskich klubów z rozgrywek. To wydłużyło madrytczykom przerwę. Możliwość spokojnego trenowania i odpoczynku przytrafił się drużynie w idealnym momencie, bo wcześniej wyraźnie widać było duże zmęczenie natłokiem meczów. Za obniżką formy poszły też słabsze wyniki.
W lidze Endesa Królewscy przegrali trzy mecze z rzędu, ale później zdołali pokonać Unicaję. Pozycja lidera jednak nie była już taka pewna, ponieważ Barcelona ma kilka zaległych spotkań i Katalończycy mogą wyprzedzić Real Madryt. Na szczęście Barça przegrała wczoraj z Valencią, więc nie zbliżyła się do madrytczyków.
Dzisiaj Real Madryt podejmie Baskonię. Podopieczni Laso mają za sobą ponad tygodniową przerwę. Taka sytuacja nie zdarza się często w trakcie sezonu. Zawodnicy mieli szansę na złapanie oddechu. Baskowie odpoczywali jeszcze dłużej, bo przez całą drugą połowę lutego. Wrócili do gry na początku marca i przegrali dwa spotkania, chociaż w obu do końca walczyli o zwycięstwo. Najpierw ulegli Maccabi Tel Awiw (93:94), a następnie zaliczyli porażkę z Crveną zvezdą (83:86). Teraz czeka ich trzeci wyjazd z rzędu – do Madrytu.
Real Madryt jest faworytem dzisiejszego spotkania, ale Baskonii nie należy lekceważyć. Drużyna z Vitorii zajmuje ósme miejsce w tabeli, więc jest na granicy strefy play-offów. Potrzebuje zwycięstw, by nie wypaść z czołowej ósemki. Królewscy natomiast walczą o obronę pierwszej pozycji.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 18:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na nSporcie+.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się