W środę Valencia zwyciężyła na Mestalli nad Athletikiem i awansowała do finału po wygraniu dwumeczu 2:1. Wczoraj Betis zremisował u siebie 1:1 z Rayo po pierwszym starciu w Madrycie, które wygrał 2:1.
Dla Valencii to pierwszy awans do finału od 2019 roku, gdy ograła w nim Barcelonę. Z kolei Betis ostatni raz był w finale i go wygrał w 2005 roku. Teraz te zespoły zagrają o to Puchar Króla w sobotę 23 kwietnia na stadionie La Cartuja w Sewilli.
Co ważne dla dalszej przyszłości, obie ekipy zapewniły sobie awans do przyszłorocznego Superpucharu Hiszpanii. Przypomnijmy, że od 2020 roku rozgrywki mają format final four z finalistami Pucharu Króla oraz mistrzem i wicemistrzem La Ligi. W tym momencie w tabeli ligowej prowadzą Real Madryt oraz Sevilla i jeśli Primera División zakończy się w ten sposób, to do Arabii Saudyjskiej polecą te cztery zespoły.
Jeśli Valencia lub Betis wejdą do najlepszej dwójki także w La Lidze, to czwarte miejsce w Superpucharze przypadnie trzeciej ekipie z tabeli. Wtedy też dojdzie do losowania par półfinałowych. Jeśli finaliści Pucharu Króla nie zajmują żadnego z dwóch pierwszych miejsc w lidze, to półfinały zostaną ustalone automatycznie: zdobywca Pucharu Króla zagra z wicemistrzem Hiszpanii, a finalista Pucharu Króla z mistrzem Hiszpanii.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się