- Miałem opcję odejścia do drużyny, o której już wszyscy wiedzą i z którą miałem wszystko dogadane [chodzi o Atlético Madryt - dop. red], ale się nie udało. Miałem być w domu, blisko syna i córki. Miałem wszystko dograne z tą drużyną, kiedy odchodziłem z Bayernu, ale Real Madryt mnie nie puścił.
- Kiedy byłem w Bayernie, to miałem bardzo dobre dwa lata, grałem na dobrym poziomie u boku świetnych zawodników. To był topowy zespół, w którym niezmiernie cieszyłem się z gry. Koniec końców w życiu chodzi o zbieranie doświadczeń i wyciąganie z nich wniosków, niezależnie czy są dobre, czy złe. W piłce nożnej nie poruszasz się sam, masz szefów i niezależnie czy zarządzają dobrze, czy źle, musisz na nich uważać.
- Powrót do Evertonu? Nie wiem, jest to jakaś możliwość. Dlaczego nie? Jeśli oni chcą, to jestem na to absolutnie otwarty. Kwestia tego, czy chcą, bo ja nie miałem tam z nikim żadnego problemu.
- Czy myślę o zakończeniu kariery? Zdecydowanie wolę odejść z futbolu niż dojść do momentu, w którym futbol odchodzi od ciebie.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się