Gospodarze od początku kontrolowali grę i wynik, odskakując już w pierwszej kwarcie. Królewscy poprawili się w drugiej części meczu, ale Žalgiris potrafił odeprzeć ich próbę powrotu. Trzecia kwarta była popisem braku skuteczności i defensyw, a obie ekipy zdobyły w niej w sumie 19 punktów. Litwini powoli budowali jednak swoją przewagę, którą ostatecznie podsumowali doskonałą czwartą kwartą.
Ostatecznie mecz z dwucyfrową zdobyczą punktową zakończyli jedynie centrzy Tavares i Poirier. Co najgorsze dla Królewskich, w całym spotkaniu trafili tylko jedną trójkę przy czternastu oddanych rzutach, co dało zatrważającą 7% skuteczność zza łuku. Kolejno 11 rzuconych oczek, 18, 8 i 10 dały wstydliwe 47 punktów w ciągu 40-minutowego meczu. Rywale, którzy są ostatni w tabeli, rzucili ich 21 więcej.
Porażka oznacza uzyskanie gorszego bilansu od Barcelony, która dodatkowo ma wygrany europejski dwumecz. W tym momencie Królewscy mają dosyć bezpieczną przewagę nad trzecim Milano. Co najgorsze dla ekipy Pablo Laso, była to piąta porażka w ośmiu ostatnich meczach, a ekipa nie wygląda dobrze ani fizycznie, ani koszykarsko. Kolejny mecz Hiszpanie rozegrają dopiero za tydzień 4 marca z CSKA, ale mecz jest zaplanowany w Moskwie, więc należy jeszcze poczekać na ostateczny rozwój wydarzeń.
68 – Žalgiris (18+20+11+19): Jankunas (4), Strēlnieks (4), Lekavičius (10), Cavanaugh (7), Nebo (14); oraz Milaknis (2), Giffey (4), Lauvergne (8), Webster (0), Ulanovas (15), Lukošiūnas (0) i Blaževič (0).
47 – Real Madryt (11+18+8+10): Taylor (0), Deck (4), Tavares (12), Williams-Goss (0), Yabusele (3); oraz Llull (6), Randolph (0), Hanga (2), Thompkins (7), Abalde (3), Poirier (10) i Núñez (0).
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się