Carlo Ancelotti wyraźnie ograniczył udział Belga w grze drużyny do „śmieciowych” minut w końcówkach spotkań. Włoski szkoleniowiec ma swoich pewniaków w formacji ofensywnej, czyli nietykalnych Karima Benzemę i Viníciusa. Do Francuza i Brazylijczyka dołączył ostatnio Marco Asensio, który był kluczowy w zwycięskich meczach z Granadą i Alavés, a pierwszą opcją do wejścia z ławki pozostaje Rodrygo.
Znikomy udział Edena Hazarda w bieżącym sezonie pokazują liczby. Belg wystąpił w 22 spotkaniach na 37 rozegranych przez Real Madryt do tej pory. 9 razy wychodził w pierwszym składzie i tylko raz zagrał pełne 90 minut – w zremisowanym 0:0 meczu z Cádizem na Bernabéu. 9 spotkań w wyjściowej jedenastce to mecze z Alavés w pierwszej kolejce (wygrana 4:1), Levante (3:3), Celta (5:2), Valencia (2:1), Cádiz (0:0), Athletic (2:1), Alcoyano (3:1) i Elche (2:2).
I to właśnie w starciu z Los Franjiverdes na Bernabéu, które odbyło się niemal miesiąc temu (23 stycznia), po raz ostatni widzieliśmy Belga w grze od pierwszej minuty. W obu meczach Superpucharu Hiszpanii i w spotkaniu Pucharu Króla na San Mamés Hazard nie zagrał ani minuty, mimo sporych trudności, z jakimi borykali się Los Blancos, szczególnie w Kraju Basków.
W bieżącym sezonie Hazard spędził na murawie łącznie 877 minut, co przy 22 występach daje średnią 40 minut na mecz. W tym czasie 31-letni napastnik zdobył tylko jedną bramkę (w dogrywce z Elche). Mimo zapewnień Ancelottiego, że nie ma on absolutnie żadnego problemu osobistego z zawodnikiem i piłkarz nie narzeka na żaden problem zdrowotny, wydaje się jasne, że Belg jest coraz bardziej odcinany od zespołu, a jego czas w stolicy Hiszpanii dobiega końca.
Komentarze (57)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się