Jeśli plany Florentino Péreza dojdą do skutku, to będziemy świadkami narodzin nowego Realu Madryt galácticos – grzmi kataloński dziennik Sport. Priorytetem prezesa Królewskich był do tej pory Kylian Mbappé, jednak działacze zdają sobie sprawę z wątpliwości Francuza w zakresie projektu sportowego klubu. Niemniej, oferta Los Blancos pozostaje bez zmian, a w międzyczasie Florentino zdecydowanie wzmocnił starania w sprawie pozyskania Erlinga Braut Hålanda.
Sport twierdzi, że Real Madryt przedstawił ostateczną, kosmiczną ofertę otoczeniu napastnika i jest przekonany, że może sprowadzić napastnika Borussii Dortmund. Wobec działań Barçy i Manchesteru City w ostatnich tygodniach Los Blancos wyszli ze wszystkim, co mieli. Na Bernabéu wierzą, że Norweg, który zdecydowanie najwyżej ceni ligę hiszpańską, przystanie na ofertę klubu.
Przyszłość Hålanda rozstrzygnie się prawdopodobnie w marcu. Napastnik musi przekazać BVB swoją decyzję o odejściu i wybrać swojego przyszłego pracodawcę. Real Madryt twierdzi, że potrzebuje środkowego napastnika z najwyższego poziomu z uwagi na wiek Karima Benzemy, a Håland i Mbappé to piłkarze, którzy mogą naznaczyć najbliższą dekadę. Dodatkowo Królewscy nie pozwoliliby wzmocnić się swoim bezpośrednim rywalom, np. Barcelonie.
Zdaniem Sportu Los Blancos są pewni, że w razie pozyskania Hålanda napastnik od razu wylądowałby w stolicy Hiszpanii. W Niemczech brano pod uwagę scenariusz, wedle którego Real zaklepałby napastnika i pozwolił mu zostać w Dortmundzie do 2023 roku, kiedy to wygasa kontrakt Benzemy. Niemniej, inwestycja ze strony Królewskich byłaby tak duża, że klub wolałby nie podejmować ryzyka i chciałby mieć do dyspozycji Hålanda już na najbliższy sezon. Barcelona zdaje sobie sprawę z działań Realu Madryt i ma nadzieję je zneutralizować, jednak wie, że to będzie niezwykle trudne zadanie.
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się