Gdy wszyscy z zapartym tchem śledzili losy Kylana Mbappé, Królewscy w międzyczasie działali w innej sprawie i po cichu sprowadzili Eduardo Camavingę. PSG zdołało więc utrzymać napastnika, ale w międzyczasie uciekła im młoda perełka Rennes. Real zapłacił za pomocnika 31 milionów euro, a 9 kolejnych zapisanych zostało w zmiennych.
W Madrycie nie udało się zrealizować co prawda głównego celu, jednak sprowadzenie 19-latka również budziło ekscytację. Jego usługami zainteresowanych było bowiem wiele największych klubów Europy. Ruchem tym Real mógł wdrożyć wreszcie jeden z kluczowych elementów planu odświeżenia środka pola.
Działacze pracowali nad tym transferem blisko dwa lata. Już w sierpniu 2019 roku Eduardo zwrócił na siebie uwagę najmożniejszych. W wieku 16 lat rozegrał fantastyczny mecz z PSG, który zwieńczył asystą. Camavinga absolutnie zdominował rywali i z miejsca rozkochał w sobie Real Madryt. Trudno nie odnieść wrażenia, że we wtorek Francuz może mieć pewną przewagę nad kolegami z zespołu, ponieważ jego przeszłość w pewien sposób była ściśle powiązana z PSG. Choć to Królewscy wygrali wyścig na transferowym rynku, to jednak Eduardo na pewno wciąż pamięta tamten występ, który odmienił jego życie.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się