Koszykarze dalej nie mogą liczyć ani na moment oddechu. W niedzielny wieczór minimalnie przegrali na własnym parkiecie z Valencią w Lidze Endesa. Być może jedną z przyczyn porażki było zmęczenie dwoma wcześniejszymi pojedynkami w Eurolidze. Czasu na wyciąganie błędów po porażce nie było zbyt dużo. Drużyna musiał szybko się zregenerować, polecieć do Stambułu, gdzie dzisiaj zmierzą się z Fenerbahçe. Pierwotnie to spotkanie miało się odbyć w końcówce 2021 roku. Wtedy jednak Real Madryt nie dysponował nawet ośmioma zdrowymi zawodnikami.
Fenerbahçe zmiana terminu może wyjść na dobre. Drużyna wyraźnie się rozkręciła i po czterech zwycięstwach z rzędu w Eurolidze, na horyzoncie zaczęła się pojawiać strefa play-offów. To jest cel tureckiego zespołu, który jest przyzwyczajony do awansu do czołowej ósemki. Strata jest już niewielka, bo wynosi zaledwie jedno zwycięstwo. Do tego drużyna ze Stambułu ma w zanadrzu zaległe pojedynki. Dzisiaj odbędzie się jeden z nich. Wygrana zapewni skok w tabeli. To może stanowić dodatkową motywację dla zespołu.
Real Madryt leci do Stambułu poobijany. Napięty terminarz sprawia, że wielu zawodników na coś się skarży. Na szczęście nie mówimy tutaj o poważnych urazach. Tak czy inaczej, Heurtel czy Hanga nie zagrają dzisiaj. Obaj zostają w Madrycie, żeby odpocząć i wyleczyć się z ostatnich dolegliwości. Zaledwie 12 zawodników wybrało się do Turcji. Wszyscy znajdą się więc w meczowej kadrze.
Królewscy mogą umocnić się dzisiaj na prowadzeniu w Eurolidze. Jednocześnie dzisiejsze spotkanie będzie ostatnią próbą przed Klasykiem. W piątek do WiZink Center przyjeżdża Barcelona. Zwycięstwo w Stambule dodałoby zawodnikom pewności siebie przed starciem z odwiecznym rywalem.
Bilans w Eurolidze (od 2000 roku) – Fenerbahçe 9:21 Real Madryt
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 18:45. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się