Wczoraj Barcelona pokonała na własnym parkiecie Bayern Monachium, więc Katalończycy ponownie zrównali się liczbą zwycięstw z Realem Madryt. Królewscy pozostają jednak na pierwszym miejscu i mają o dwa mecze rozegrane mniej od rywali. Dzisiaj pojawia się okazja, żeby uciec Barcelonie. Do stolicy Hiszpanii przyjeżdża Olympiakos. Jest to oczywiście rywal z najwyższej półki, jednak Grecy borykają się ostatnio z problemami.
Olympiakos pojawi się w WiZink Center w osłabionym składzie. Koronawirus ciągle ma duży wpływ na kadrę Greków. Nieobecności ważnych zawodników negatywnie wpływają na postawę zespołu w Eurolidze. Jeszcze niedawno Olympiakos znajdował się blisko podium, ale ostatnie trzy mecze to trzy porażki i spadek na 6. miejsce. W pierwszej rundzie gracze z Pireusu pokonali Real Madryt. Blancos spisali się wówczas słabo, szczególnie w czwartej kwarcie, kiedy pozwolili rywalom zbudować zbyt dużą przewagę.
Real Madryt przystępuje do dzisiejszego spotkania jako zdecydowany faworyt. Jednak terminarz ostatnio jest bardzo napięty i trudno jest utrzymać odpowiedni poziom przez cały czas. Dobrą wiadomością dla trenera jest sytuacja kadrowa. Jedynie Hanga pozostaje poza grą, chociaż już niedługo powinien wrócić. Williams-Goss zakończył pobyt na izolacji i już ponownie pracuje z drużyną. Pablo Laso będzie musiał podjąć decyzję, kogo skreślić przed meczem.
Zwycięstwo jest ważne, bo zwiększyłoby przewagę nad Barceloną i resztą stawki. Ponadto Królewscy zbliżają się do liczby zwycięstw, która może zagwarantować udział w play-offach. W ostatnim sezonie potrzebne było 20 wygranych. Real Madryt ma w tym momencie 18, więc brakuje niewiele. Aspiracje drużyny są jednak większe, szczególnie że do tej pory trudno coś drużynie zarzucić w europejskich pucharach.
Bilans w Eurolidze (od 2000 roku) – Real Madryt 18:15 Olympiakos
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:45. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się