Brazylia zmierzy się z Paragwajem dzisiaj w nocy o 1:30. Po zakończeniu spotkania reprezentanci z Realu Madryt udadzą się na lotnisko, by udać się w podróż powrotną do Hiszpanii. Mario Cortegana z dziennika MARCA podaje, że w stolicy spodziewani są w środę około godziny 16.
Już potwierdzono, że ostatni przedmeczowy trening rozpocznie się o 17:00 i jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, Brazylijczycy udadzą się z lotniska prosto do Valdebebas. Być może żaden nie będzie pracować z zespołem, ale odbędą przynajmniej sesję regeneracyjną. Nie wiadomo, czy na trening zdąży Fede Valverde.
Wstępnie wszyscy znajdą się w kadrze meczowej na spotkanie Pucharu Króla z Athletikiem, ale wystawienie ich do gry od pierwszej minuty czy poprzez zmianę w trakcie meczu będzie już decyzją trenerów i graczy. Wiele będzie zależeć od tego, jaką liczbę minut rozegrają w nocnym starciu z Paragwajem. Trzeba jednak podkreślić, że mecz z Athletikiem rozpocznie się wstępnie zaledwie 30 godzin po wylądowaniu przez Brazylijczyków w Madrycie.
Inną wielką decyzją będzie sprawa Karima Benzemy. Dzisiaj Francuz pracował indywidualnie na murawie i wiele wskazuje na to, że jutro wróci do grupy. Wystawienie go do gry na San Mamés będzie jednak przynajmniej w jakimś stopniu ryzykiem, a do pierwszego meczu z PSG pozostanie wtedy tylko 12 dni i jakikolwiek nowy problem mięśniowy praktycznie przekreśli szanse napastnika na występ w Paryżu. Na czas na czwartkowe spotkanie zdążyli za to Dani Carvajal i Marco Asensio.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się