Mimo że Fede Valverde nie może obecnie liczyć na pierwszoplanową rolę w Realu Madryt, to w reprezentacji Urugwaju już teraz jest jednym z kluczowych zawodników. Po bardzo dobrym występie w zwycięskim meczu z Paragwajem teraz na konferencji prasowej przed kolejnym spotkaniem z Wenezuelą pomocnik Królewskich postanowił przeanalizować swoją obecną sytuację.
– Muszę dokładać swoje i odgrywać coraz ważniejszą rolę na boisku. W tych kluczowych momentach muszę wypiąć pierś i udowodnić, dlaczego jestem tu, gdzie jestem. Z jakiegoś powodu gram przecież w Realu Madryt – stwierdził Valverde.
Fakty są takie, że na ten moment 23-latek poszukuje pierwszoplanowej roli poza klubem, w którym nie potrafi sobie wywalczyć miejsca w pierwszym składzie. Jeszcze na początku sezonu Carlo Ancelotti dużo chętniej na niego stawiał, ale październikowa kontuzja wykluczyła go z walki z tridente złożonego z Casemiro, Toniego Kroosa i Luki Modricia, którzy ponownie przejęli praktycznie na własność środek pola Królewskich.
Cierpliwość
Jednak mimo pewnych przeciwności Valverde się nie poddaje i wciąż myśli tylko i wyłącznie o tym, aby triumfować w Realu Madryt. Dosyć jednoznacznie cały temat skomentowała kilka dni temu partnerka pomocnika, Mina Bonino: „My bardziej niż ktokolwiek chcemy, żeby zatriumfował i zawsze do tego dążymy, ale nie chodzi o samą wiarę. Trzeba uszanować timing. Obecnie gra najlepszy środek pola na świecie. Potrzeba tylko cierpliwości. Nie mam wątpliwości, że trener w niego wierzy”.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się