Oprócz wielkiego potencjału Erling Håland niesie ze sobą inny nieco mniej atrakcyjny aspekt. W ostatnią sobotę w meczu z Hoffenheim norweski napastnik nabawił się kolejnego urazu, który został już oficjalnie potwierdzony przez Borussię Dortmund. Mimo wszystko niemiecki klub ograniczył się do suchego komunikatu, nie wskazując przy tym, o jak długiej przerwie możemy w ogóle rozmawiać: „Nasz zawodnik zmaga się z problemami mięśniowymi. W najbliższych dniach przeprowadzone zostaną dodatkowe badania”.
Real Madryt wie, że transfer Hålanda wiąże się z wieloma przeszkodami do pokonania, ale w ostatnim czasie na pierwszy plan zaczynają się wysuwać powracające problemy zdrowotne zawodnika. Jak wyliczył AS, ta ostatnia kontuzja jest już jedenastą od października 2019 roku – najczęściej powtarzają się różnego rodzaju problemy mięśniowe i urazy kolana. Mimo młodego wieku 21-latek przegapił w tym czasie w sumie 25 meczów (dla porównania Karim Benzema w analogicznym okresie przegapił 11 meczów w Realu Madryt) i na ten moment wciąż nie wiadomo, czy wyrobi się na spotkanie z Bayerem Leverkusen, które zaplanowane jest na 6 lutego.
Pomoc poza Niemcami
Borussia nie ma problemów z tym, aby pozwalać swojemu gwiazdorowi na szukanie wsparcia medycznego poza granicami Niemiec. W październiku 2020 roku klub przystał na wyjazd Norwega do Kataru, a całą sytuację wyjaśnił ówczesny dyrektor do spraw sportowych, Michael Zorc: „Szanujemy jego decyzję dotyczącą wyjazdu ze swoimi specjalistami”. Z kolei kilka miesięcy temu wobec kolejnej kontuzji Håland postawił na wyjazd do hiszpańskiej Marbelli. Teraz rehabilitacja planowana jest już jednak w samym Dortmundzie.
Oczywiście Real Madryt nie zamierza już teraz wycofywać się z wyścigu po Hålanda, który obok Kyliana Mbappé pozostaje jednym z głównym celów transferowych Królewskich. Mimo wszystko na Santiago Bernabéu obawiają się wykładania ogromnych pieniędzy za piłkarza, który niesie ze sobą duże ryzyko związane z kontuzjami – w tym kontekście przypominane są ostatnie przypadki Garetha Bale'a i Edena Hazarda. Kolejny tego typu ruch byłby nie do zaakceptowania.
Komentarze (41)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się