REKLAMA
REKLAMA

ABC: Endrick chce grać w Realu Madryt

Endrick ma 15 lat, strzelił 169 goli w 175 meczach rozegranych ze starszymi rocznikami, nawet 20-latkami, a Real Madryt chce w lipcu dojść do porozumienia z Palmeiras w sprawie jego pozyskania od 2024 roku.
REKLAMA
REKLAMA
ABC: Endrick chce grać w Realu Madryt
Fot. własne

Syn kelnera aspiruje do nałożenia korony w Realu Madryt obok Kyliana Mbappé. Nazywa się Endrick Felipe Moreira de Sousa, urodził się 21 lipca 2006 roku i jest na celowniku Realu Madryt, Barcelony i dużej części Premier League. Madryckie ABC podkreśla jednak, że te kluby mają problem: 15-latek chce grać tylko w Realu i pokazuje to także poprzez publikowanie zdjęć w koszulce Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA

Młodzieniec występuje w juniorskich rozgrywkach w Brazylii i już jest uznawany za jeden z największych talentów na świecie. Endrick zaczął grać z Juvenilami (w Hiszpanii kategorie wiekowe od 17. do 19. roku życia) już w wieku 10 lat i przez ostatnich 5 lat strzelił 169 goli w 175 meczach. W ostatnich tygodniach brał udział w Copa São Paulo de Futebol Júnior, turnieju dla ekip U-20, strzelając pięć goli i zdobywając mistrzostwo.

Endrick zaskoczył wszystkich i otrzymał także tytuł najlepszego gracza tak zwanej Copinhi São Paulo, największego juniorskiego turnieju w Brazylii. Wyróżniał się na tle 20-latków, a furorę zrobił jego gol przewrotką zza pola karnego. Trafienie na swoich portalach społecznościowych promowała nawet FIFA.

Gracz wywodzi się ze skromnej rodziny. Urodził się w Brasílii i w piłkę zaczął grać w wieku 4 lat. Jego ojciec Douglas Sousa publikował gole syna na YouTubie i szukał zainteresowanych klubów głównie w São Paulo i Rio de Janeiro. Pierwsze zgłosiło się São Paulo, ale przy przeprowadzce zaoferowało rodzinie wsparcie finansowe jedynie w wysokości 29 dolarów. Następnie były Corinhtians i Santos, ale te kluby nie chciały nawet opłacać wynajmowanego mieszkania. Ostatecznie Palmeiras zgodziło się spełnić życzenia rodziny, a Endrick wszedł do szkółki klubu w wieku 10 lat.

REKLAMA
REKLAMA

Jego ojciec zaczynał od bycia kelnerem w terminalu autobusowym, ale Palmeiras zaoferowało mu pracę w ośrodku treningowym. Jego syn wyróżniał się tam od pierwszego dnia, ale na razie nie może dostać nawet szansy na trening z pierwszą ekipą, bo profesjonalistą można zostać dopiero po 16. urodzinach, a te nastąpią 21 lipca. I tutaj pojawia się Real Madryt.

Ojciec mocno go wspiera, a Królewscy szykują w jego sprawie strategię, jakiej używali przy Viníciusie i Rodrygo. „Na nic zdaje się uważanie za najlepszego, jeśli nie trenujesz, jeśli nie pracujesz i jeśli nie jesteś skupiony”, mówi tata dbający o rozwój syna. Królewscy chcą pozyskać ten potencjał od 2024 roku.

FIFA nie pozwala na transfery nieletnich piłkarzy. Real Madryt chce dojść do porozumienia z Palmeiras w sprawie operacji z datą lipca 2024 roku. Piłkarz 21 lipca 2022 roku może podpisać profesjonalny kontrakt i wejść do pierwszej ekipy brazylijskiego klubu, a Real Madryt chce wtedy parafować porozumienie w sprawie operacji, która odbyłaby się za dwa lata. W ten sposób pozyskiwał dwóch wspomnianych skrzydłowych. FIFA pozwala na to, by osiągano takie porozumienie, a nieletni gracz może je podpisać, gdy tylko skończy 16 lat.

REKLAMA
REKLAMA

Endrick zostałby kolejnym przykładem nowej filozofii Realu Madryt, który szuka młodych talentów. Tak było nie tylko z dwoma Brazylijczykami, ale też Valverde, Casemiro, Ødegaardem czy Reinierem. Niektórzy zostaną w klubie na dłużej, niektórzy oczywiście nie, bo nie ma złotej formuły, by każdy odpowiednio się rozwinął. W ten sposób wyprzedzasz jednak czas i nie musisz za x lat płacić za takiego rozwiniętego zawodnika 100 milionów euro.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA