Pierwsza połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia, ponieważ Brazylijczycy, tak naprawdę z niczego, po zamieszaniu w polu karnym strzelili gola otwierającego wynik. Po błędzie bramkarza i chwili niepewności najsprytniej zachował się Casemiro, który z bliskiej odległości wbił piłkę do siatki. Po kilku minutach Canarinhos mieli jeszcze więcej powodów do zadowolenia, bo bramkarz Ekwadoru zupełnie zasłużenie otrzymał czerwoną kartkę za cios rodem z MMA, którym zaatakował szyję Cunhi.
Nie minęło jednak kolejnych kilka minut, a liczba piłkarzy na murawie nam się wyrównała, bo Emerson otrzymał drugi żółty kartonik i wyleciał z boiska. Czerwoną kartkę otrzymał też Alisson, ale sędzia w jego przypadku konsultował się z VAR-em i ostatecznie cofnął swoją decyzję, by dać golkiperowi Liverpoolu jedynie żółtą kartkę. W pierwszej odsłonie tych zawodów mieliśmy więc bardzo mało piłkarskiej jakości i bardzo dużo brutalnych, ostrych zagrań. Vinícius nie błyszczał, nie brał na siebie tak dużo odpowiedzialności i notował raczej słabe spotkanie.
Początek drugiej połowy nie zmienił zbyt wiele w obrazie meczu. Nieco chętniej atakowali Ekwadorczycy, a prym wiódł tutaj Gonzalo Plata, raz po raz wkręcając w ziemię Alexa Sandro. Brazylia grała dość słabo i minimalistycznie. Zupełnie zasłużenie gospodarze strzelili gola wyrównującego po rzucie rożnym i trzeba w tym miejscu przyznać, że to Casemiro był odpowiedzialny za krycie Torresa. Pomocnik Królewskich spóźnił się z interwencją, a Ekwador wyrównał. W samej końcówce jeszcze mieliśmy spore emocje, bo sędzia po raz kolejny musiał się konsultować z VAR-em i po raz czwarty w tym spotkaniu zmieniał swoją decyzję, nie dyktując ostatecznie rzutu karnego dla Ekwadoru. Mecz ten zakończył się remisem, ale było to raczej nudne spotkanie, w którym ciśnienie krwi podnosiły tylko kolejne błędne decyzje sędziego, ratowane przez VAR.
Ekwador – Brazylia 1:1 (0:1)
0:1 Casemiro 6'
1:1 Torres 75' (asysta: Plata)
Ekwador: Domínguez; A. Preciado (66' Caicedo), Torres, Hincapié, Estupiñán; Franco (18' Galindéz), Gruezo (66' R. Preciado), Caicedo (85' Méndez), Plata; Valencia, Estrada (85' Carcelén).
Brazylia: Alisson; Emerson, Militão, Silva, Sandro; Casemiro, Fred; Raphinha (63' Antony), Coutinho (33' Alves), Vinícius (63' Jesus); Cunha (78' Gabriel).
| Eliminacje do mundialu 2022 - Ameryka Południowa | ||||
| Lp. | Drużyna | Mecze | Bramki | Punkty |
| 1. | Brazylia | 14* | 28:5 | 36 |
| 2. | Argentyna | 13* | 20:6 | 29 |
| 3. | Ekwador | 15 | 24:14 | 24 |
| 4. | Kolumbia | 14 | 16:17 | 17 |
| 5. | Peru | 14 | 15:20 | 17 |
| 6. | Chile | 14 | 15:16 | 16 |
| 7. | Urugwaj | 14 | 14:21 | 16 |
| 8. | Boliwia | 14 | 20:28 | 15 |
| 9. | Paragwaj | 14 | 9:18 | 13 |
| 10. | Wenezuela | 14 | 9:25 | 7 |
* - ciągle nie podjęto decyzji w sprawie wrześniowego meczu Brazylii z Argentyną, który został przerwany zaraz po starcie. // podkreślenie - pewny awans na mundial (Argentyna awansowała po wygranej Ekwadoru nad Chile).
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się