We wczorajszym meczu Barcelona pokonała ASVEL i zrównała się z Realem Madryt liczbą zwycięstw. Królewscy jednak są w lepszej sytuacji, ponieważ mają na koncie o dwa spotkania rozegrane mniej. Do pierwszego z nich dojdzie dzisiaj. Blancos wyjadą do Monako i spróbują wywieźć stamtąd zwycięstwo, żeby ponownie zyskać przewagę nad Katalończykami w tabeli. Zadanie jednak wcale nie będzie łatwe, bo rywal złapał wiatr w żagle i chce namieszać w stawce.
AS Monaco rozgrywa debiutancki sezon w Eurolidze. Klub z Księstwa bardzo poważnie potraktował tę szansę i już przed sezonem dokonał licznych wzmocnień. W trakcie sezonu doszło jeszcze do zmiany trenera i ostatnio drużyna złapała rytm. Wygrała 7 z ostatnich 8 spotkań, z czego aż 4 w Eurolidze. I nie chodziło o to, że trafiła się seria łatwiejszych pojedynków. Monaco potrafiło w tym czasie wywieźć zwycięstwa z hal Bayernu Monachium, Zenita Petersburg czy ASVEL-u. Do tego z Księstwa na tarczy wyjechali gracze Maccabi Tel Awiw. Taka passa umiejscowiła Monaco na 9. pozycji, tuż za strefą play-offów. Gdyby w debiutanckim sezonie udało się zakończyć sezon zasadniczy w czołowej ósemce, byłby to ogromny sukces drużyny Sašy Obradovicia.
Pierwsze starcie Realu Madryt z Monaco pokazało nieco możliwości drużyny z Księstwa. Zaczęło się wówczas od ataku Realu Madryt, który już w pierwszej kwarcie zyskał 20-punktową przewagę. Rywale się nie poddali, wrócili po przerwie zmotywowani i w ostatniej kwarcie dwukrotnie doprowadzali do wyrównania. Ostatecznie Królewscy wygrali 94:86, jednak przekonali się, do czego może prowadzić nawet chwilowy brak koncentracji.
Bilans w Eurolidze (od 2000 roku) – Real Madryt 1:0 Monaco
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 19:00. Żadna polska telewizja nie pokaże transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się