– Przyjeżdżaliśmy na Bernabéu z przekonaniem, że możemy osiągnąć dobry wynik po ostatniej porażce u siebie. Nasz plan na mecz działał do 40. minuty. Kontrolowaliśmy spotkanie, czekając na nich i próbując wyjść z kontrą. To prawda, że ta akcja tuż przed przerwą trochę nas zaskoczyła. W drugiej połowie szybko straciliśmy drugą bramkę i plan nam się posypał.
– Kontrowersje przy rzucie karnym dla Realu? Z murawy również wydawało mi się, że nie było karnego. Nie widziałem powtórki w przerwie, ale mówili nam, że jest bardzo wątpliwy. Sędzia na boisku natychmiast powiedział nam, że potwierdzili karnego. Moim zdaniem to musi być coś z dużo większym kontaktem, by gwizdnąć w tak decydującej akcji. W przerwie mówiliśmy sobie, że mamy jeszcze czas, ale straciliśmy gola tuż po wyjściu na drugą połowę. Staraliśmy się walczyć do końca.
– Styczeń to skomplikowany miesiąc, w którym mamy dużo meczów i musimy się natychmiast odbudować. Teraz myślimy o Pucharze Króla, bo to rozgrywki, z którymi wiążemy spore nadzieje.
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się