W pierwszym meczu Ajaksu z Realem Madryt w Amsterdamie Królewscy wygrali 2:1 i podchodzili do rewanżu dość spokojni. Niewielu ekspertów stawiało wówczas na Holendrów.
– Przed rewanżem wybrałem się na mecz Schalke z Manchesterem City i rozmawiałem z Pepem Guardiolą. Zaśmiał się i powiedział: „André, jesteście w najlepszej pozycji. Jedziecie tam z wygraną i nie wiesz, co robić: atakować czy bronić? Ale przegraliście pierwszy mecz, macie wojnę w rewanżu i możecie tylko wygrać. Jesteście martwi. Jedziecie tam i dajecie wszystko!” – wspominał Onana, który w latach 2010–2015 był w La Masii, gdzie zetknął się z obecnym szkoleniowcem City.
– To była wiadomość, którą przekazałem zespołowi. Możemy wygrać albo przegrać, ale zaśniemy jak mistrzowie. Pierwsze dwa strzały to były gole. W najjaśniejszych snach o tym nie marzysz.
– Rewanż z Tottenhamem? Do dziś nie obejrzałem tego meczu. To bolesne. Nie mogę nawet powiedzieć, kto strzelił gole w finale. Byłem w samolocie do Ameryki, nie chciałem nic o tym słyszeć.
– Gdy przegraliśmy w półfinale, mogłeś zobaczyć płacz ludzi. Wszyscy płakali: chłopcy do podawania piłek, sztab… Weszliśmy do szatni i nie można było nic powiedzieć. Idziesz do domu, nie możesz spać, następnego dnia masz trenować, ale nie chcesz. Nic nie chcesz. Gdy przegrywasz 0:3 i drugi zespół jest lepszy, w porządku. Ale gdy to dzieje się w ostatniej sekundzie…
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się