Piłkarki Realu Madryt kończą rok z nowymi nadziejami. Las Blancas nabrały rozpędu od momentu pojawiania się na ławce Torila, wygrywając trzy z czterech ostatnich spotkań ligowych. W perspektywie 2022 roku Królewskie chcą kontynuować wspinaczkę w górę tabeli, w której pozostają pięć punktów za strefą europejskich pucharów, mając do rozegrania mecze z bezpośrednimi rywalkami. Dzisiaj zawodniczki pokonały Sporting Huelvę, które wciąż pozostaje bez zwycięstwa w tym sezonie Primera Iberdrola.
W pierwszej połowie nie oglądaliśmy jednak żadnych bramek. Real Madryt zdominował grę, ale nie potrafił wyprowadzić skutecznego ciosu na ostatnich metrach. Athenea starała się powtórzyć swój mistrzowski wyczyn z poprzedniego spotkania, a Esther chciała dalej powiększać swój dorobek bramkowy kilkoma groźnymi strzałami, ale piłka nie wpadała do siatki. Rywalki ograniczały się tylko do kontr i Misa dwukrotnie musiała ratować drużynę.
Real Madryt naciskał po wyjściu z szatni, nękając Chelsea, która nie ustrzegła się wielu błędów. Bramkarka Sportingu Huelva po wznowieniu gry udaremnił jednak dwie świetne próby Maite Oroz i Esther, ale nie mogła nic zrobić, by zapobiec bramce tej ostatniej po pierwszym kwadransie drugiej połowy.
Najlepsza strzelczyni Realu Madryt, niezmordowana w swoich próbach przez cały mecz, doprowadziła do stanu 1:0. Esther otworzyła drogę do zwycięstwa, a dołączyły do niej Nahikari i Athenea. Obie zdobyły wspaniałe bramki. Królewski wygrały ostatecznie 3:0 i wskoczyły na szóste miejsce w tabeli.
Real Madryt – Sporting Huelva 3:0 (0:0)
1:0 Esther 60'
2:0 Nahikari 62'
3:0 Athenea 70'
Real Madryt: Misa, K. Robles, Peter (Lucía, 82'), Ivana, Kaci, M. Oroz (Lorena, 73'), Esther (Teresa, 65'), Nahikari (C. Camacho, 82'), Rocío, Zornoza (M. Cardona, 65') i Athenea.
Sporting Huelva: Chelsea, Cinta R., Kanteh (Gey, 84'), Mayra R., Fish, Anita Marcos (Chini, 74'), Keane, Patri Ojeda, S. Castelló, Abilda i Paula Romero.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się