– Komu bardziej ufam: Florentino czy Tebasowi? Nie pytaj mnie, komu ufam bardziej, ponieważ nie ufam żadnemu z nich. Nasz prezes chciałby się zbliżyć do Tebasa, który nas nienawidzi, jednak nie samej Barçy, ale tego, co reprezentuje. Z drugiej strony jest Florentino, który nienawidzi nas sportowo, to oczywiste. Jesteśmy jego wielkim rywalem, ale Tebas nienawidzi nas prywatnie.
– Wolałbym, żeby Real Madryt miał innego prezesa niż Florentino, jednak nie sądzę, by w najbliższych latach opuścił klub. Inną sprawą jest to, że radzę mojemu prezesowi trzymać się blisko, jednak jednocześnie blisko i daleko. Trzeba uważać na ten potrójny układ [chodzi o Superligę z Juventusem - dop. red.].
– Szczerze powiedziawszy, nie wierzę w pomocną dłoń Florentino. Nie sądzę, żeby zrobił cokolwiek, jeśli nie myślałby o działaniu na korzyść swojej drużyny i na szkodę swojego wielkiego rywala, którym jest Barça.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.