Sędziowanie w Hiszpanii zmieniło się i nie chodzi tu tylko roszadę w nazwiskach na stanowisku przewodniczącego Komitetu Technicznego Arbitrów. Odejście Velasco Carballo i powołanie Mediny Cantalejo jest i będzie widoczne na boiskach, ponieważ obaj emerytowani rozjemcy zupełnie inaczej postrzegają sędziowanie i, w szczególności, używanie VAR-u. W trzech ostatnich tygodniach można było zauważyć wyraźny trend w sposobie prowadzenia spotkań w Primera División.
Medina Cantalejo wydał dość restrykcyjny nakaz, by nie dyktować „miękkich” rzutów karnych, kiedy dochodzi do lekkiego kontaktu. W ostatnich tygodniach można było zauważyć, że VAR przestał odgrywać pierwszoplanową rolę. Cantalejo zdecydował się na taki ruch, ponieważ sędziowie byli mocno krytykowanie z powodu zbyt częstego korzystania z VAR-u. Z drugiej strony Andaluzyjczyk poszedł w skrajność, ponieważ już zaczynają pojawiać się głosy, że sędziowie zbyt rzadko podchodzą do monitorów po sygnale z VOR-u. Jednak Medina Cantalejo stawia sprawę jasno: „VAR ma być siatką bezpieczeństwa, a nie punktem odniesienia sędziego na boisku”.
Álvaro Cervera, trener Cádizu, mówił o tym klarownie po meczu na Bernabéu: „Sędzia techniczny powiedział mi, że oglądali ten atak, ale uznali za niewystarczający na czerwoną kartkę”. I tak będzie w każdej kolejce. To nie był odosobniony przypadek. VAR będzie używany w sprawach obiektywnych, jak nakładanie linii, i w niewielu więcej przypadkach. Interpretacja zdarzenia ma w całości należeć do sędziego na boisku.
Oczywiście, wszystkie akcje są przeglądane w sali VOR, jednak znacznie ograniczane będą sytuacje, w których sędzia główny zatrzyma grę, by przeanalizować na monitorze to, co się wydarzyło. Medina Cantalejo mówiło o tym jasno podczas swojej prezentacji, kiedy wyznał, że to sędzia ma rządzić, prowadzić i trzymać w ryzach mecz.
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się