– Nie dało się znaleźć przestrzeni? Myślę, że to dobre podsumowanie. Dominowaliśmy od początku do końca. Zabrakło nam może płynności w ostatniej tercji boiska, gdzie nie graliśmy dobrze. Mieliśmy klarowne okazje, ale w futbolu są dni, gdy wpada i inne, gdy nie wpada. Dzisiaj piłka nie chciała wpaść.
– Spodziewaliśmy się tak cofniętego rywala? Wiedzieliśmy, co to będzie za mecz i jakie spotkanie oni zaplanują na Bernabéu. Myślę, że gdybyśmy wykorzystali jakąś okazję, mecz wyglądałby inaczej. Trzeba wyciągnąć wnioski i pozostać w dobrej dynamice. Pozostajemy liderami, pozostajemy z dobrymi odczuciami i dalej idziemy na maksa.
– Co zmieniliśmy na drugą połowę? Popchnięcie ataku. Ciągle było dużo czasu, ale wiedzieliśmy, że z każdym razem zostawało coraz mniej minut. Chcieliśmy więc zdobyć bramkę i rzuciliśmy wszystko do ataku, ryzykując przy ich kontrach. Tak trzeba było jednak zagrać i szkoda, że nie wygraliśmy.
– Rozmowa z sędzią po meczu? Trochę na temat czasu. Widzimy w rozgrywkach różne przykłady doliczania czasu: raz dadzą 8 minut, raz dadzą 2, raz jeszcze coś innego. Czasami premiuje się za bardzo zatrzymywanie gry, grę na czas. To nie jest absolutnie wymówka, ale też trzeba na to patrzeć.
– Przewaga w tabeli pozostaje spora? Nie patrzymy na to, patrzymy na siebie. Chcemy pozostać w tej dynamice. Drużyna ma świetną pierwszą część sezonu i będziemy dalej pracować, by na koniec podarować naszym kibicom tytuły, których chcą oni i chcemy my.
– Miałem problemy fizyczne pod koniec? Zmęczony, po prostu zmęczony.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się