Vini zadebiutował w Primera División w 2018 roku w derbach Madrytu. Otrzymał wówczas od Julena Lopeteguiego trzy minuty gry. W derbach sprzed tygodnia odegrał zaś absolutnie kluczową rolę przy zwycięstwie. Jego łupem padły asysty przy obu trafieniach.
W bieżącym sezonie wreszcie doczekaliśmy eksplozji talentu Brazylijczyka. W lidze widzieliśmy go 17 razy, a jego statystyki są porażające: 10 goli, cztery asysty i wywalczony rzut karny. Jego styl gry sprawia, że rywale również bardzo często go faulują. Na Vinim popełniono do tej pory 40 przewinień, czyli średnio 2,35 na mecz. W zeszłym sezonie były to 53 faule w 35 spotkaniach. Najczęściej w nieprzepisowy sposób powstrzymywała go Barcelona: sześć razy w ciągu 87 minut.
Wpływ Viniego na postawę zespołu jest niezaprzeczalny. W ramach ciekawostki można wspomnieć, że w 18 pierwszych ligowych potyczkach z udziałem 21-latka Real przegrywał siedmiokrotnie. Później jednak do siedmiu porażek z nim na boisku trzeba było aż 65 starć. Vinicius w białej koszulce może pochwalić się łącznie 64 zwycięstwami i 20 remisami.
Decydujący krok atakujący postawił po przybyciu Ancelottiego. Brazylijczyk nie dostał jednak niczego za darmo. Sam swoją postawą wywalczył sobie pierwszy plac. Przełomowym momentem były dwa gole z Levante po wejściu z ławki. Od tamtej pory zanotował 15 występów od początku z rzędu. Dziś natomiast przyjdzie mu zaliczyć swój ligowy mecz numer sto.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się