Umowa Lewego z Bawarczykami wygasa z końcem czerwca 2023 roku. Dlatego też wielkimi krokami zbliża się czas konkretnych decyzji. Bayern liczy, że ewentualną stratę reprezentanta Polski załata transferem Erlinga Hålanda. Publiczne pochwały działaczy klubu z Monachium w stronę Norwega nie za bardzo miały spodobać się Lewandowskiemu.
Bild już od jakiegoś czasu donosi, że Robert nie rezygnuje z marzenia o grze dla Realu Madryt. Najbliżej było w 2014 roku, jeszcze przed odejściem atakującego do Bayernu. Zdaniem francuskiego dziennikarza, Romaina Moliny, agent 33-latka wciąż jest w stanie zrobić wiele, by wytransferować swojego klienta do stolicy Hiszpanii. – Zahavi jest dość oszczędny w słowach, nawet w gronie bliskich przyjaciół. Jeśli więc był w stanie przekazać swojemu otoczeniu, że żałuje, iż Lewandowski nie trafił w minionych latach do Realu, jest to dość znaczący komunikat – stwierdził Molina w wywiadzie dla Eleven Sports.
Francuz nie kończy jednak na tych słowach swojego wywodu. – Zahavi bardzo ceni Roberta, nigdy nie słyszałem, by wypowiadał się w podobny sposób o innym zawodniku, którego reprezentuje. Pini niezwykle szanuje Lewandowskiego zarówno jako sportowca, jak i człowieka. Nawet jeśli nie udało mu się ulokować go w Realu Madryt, trzeba pamiętać, że przetarł już szlak dopinając przenosiny Alaby. Nigdy nie rozmawiałem z Zahavim stricte o Lewandowskim, jednak przy wielu okazjach mogłem zauważyć, jak wielką sympatią go darzy – dodał.
Napastnik wciąż pisze w Bayernie historię. W wieku 33 lat prezentuje swój najwyższy poziom, a w zeszłym sezonie pobił rekord Gerda Müllera, strzelając w 41 goli w 29 meczach Bundesligi. W koszulce Bawarczyków łącznie zanotował natomiast 323 trafienia. Czy jednak piłkarz zdecyduje się zmienić jeszcze otoczenie? Cóż, pozostaje czekać do lata. Wówczas rozpocznie się prawdziwe szaleństwo. Real pozostaje z kolei cały czas czujny.
Komentarze (95)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się