Za triumf nad Atlético wyróżnić trzeba zwłaszcza trzech zawodników: Benzemę, Viniego i Asensio. Pierwszy otworzył wynik, drugi zanotował dublet asyst, trzeci zaś ustalił wynik spotkania. Karim uzbierał w tym sezonie łącznie już 18 goli oraz 8 asyst, Vinicius ma na koncie 12 trafień i 7 ostatnich podań. Obaj mieli udział łącznie przy 45 bramkach. To liczby, plasujące ich w gronie najlepszych duetów w Europie.
W pięciu najsilniejszych ligach Starego Kontynentu tylko Bayern dysponuje bardziej zabójczą parą napastników: Lewandowski maczał palce przy 30 golach (strzelił 27, przy 3 asystował), Thomas Müller natomiast przy 22 (7 zdobytych bramek, 14 ostatnich podań). Razem daje to udział przy 52 bramkach. W Bundeslidze wyróżnić można jeszcze Hålanda do spółki z Reusem (łącznie 34 wypracowane gole), a spoza top 5 na uwagę zasługuje atak Ajaksu złożony z Hallera i Tadicia (45). W Anglii najlepszy wynik osiąga duet Salah i Jota (40).
Duety liderów innych najsilniejszych lig nie osiągają aż tak imponujących wyników. W Interze Lautaro i Džeko ograniczyli się jak dotąd do wypracowania 25 bramek. W PSG Mbappé i Messi brali udział przy 35 golach. Są to statystyki zauważalnie gorsze od tych, jakie wykręcają Benzema i Vinicius. W Manchesterze City odpowiedzialność za wynik jest mocno rozbita. W ekipie Pepa Guardioli najlepszy duet (Mahrez i Gabriel Jesús) rozdzielili między siebie 24 udziały.
Znaczenie Karima i Viniego dla ataku Realu Madryt jest nie do ocenienia. Ich łupem padło 30 z 53 goli strzelonych przez cały zespół w tym sezonie. Daje to 58%. Vinicius ma na koncie dwa razy więcej trafień niż kolejny strzelec na liście, Marco Asensio. Benzema przebija Balearczyka trzykrotnie. Cały łup podzieliło między sobą zaś 14 piłkarzy. Nikt jednak nie ma wątpliwości, kto ma przewodzić tej procesji.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się