Po zdobyciu pierwszej bramki w barwach Barcelony katalońska prasa wieszczy, że talent Abde Ezzalzouliego zaczyna „wybuchać” i przypomina, że pozyskanie Marokańczyka było „kolejnym golazo w samo okienko bramki Realu Madryt”. Dziennik Sport w swoim materiale na wyłączność twierdzi, że Katalończycy mieli w ostatniej chwili wyprzedzić Królewskich w negocjacjach i zapewnić sobie transfer 19-latka.
Pozyskanie Marokańczyka miało być wspólną decyzją byłego dyrektora sportowego Barçy, Ramona Planesa, który nalegał na transfer, oraz dyrektora ds. piłkarskich, Mateu Alemany’ego, który zatwierdził wpłacenie 2 milionów euro klauzuli, jaka widniała w kontrakcie Abde. Barça miała starać się o transfer mniej więcej rok temu po rekomendacji od trenera i agenta Pedro Compairé. Ramon Planes miał wykonać ogromną pracę, by przekonać piłkarza i jego otoczenie, które miało odrzucić zaloty Realu i Bayernu.
Jak twierdzi Sport, Real Madryt był informowany o postępach Abde dzięki Manolo Díazowi, trenerowi Hérculesa, który zapewniał Królewskich o wysokiej jakości piłkarza. Barceloński dziennik podkreśla, że to ten sam trener, który niegdyś pracował w szkółce Los Blancos i był jednym z głównych odpowiedzialnych za odrzucenie Pedriego. Ostatecznie po wielkim wysiłku Barcelonie udało się sprowadzić zawodnika z kilkumeczowym doświadczeniem w seniorskiej piłce. „Jak pokazują przykłady Pedrigo czy Araújo, to zapowiada się na świetny interes”, kończy artykuł Sport.
Komentarze (142)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.