„Jako 19-latek przeprowadziłem się do Madrytu zupełnie sam. Choć na początku było mi trudno, szybko zakochałem się w tym mieście. Teraz nie wyobrażam sobie życia gdziekolwiek indziej: Madryt jest moim domem. Biorąc pod uwagę zbliżające się El Derbi, gra dla Realu i mieszkanie w Madrycie to coś wyjątkowego.
Po przeprowadzce do Madrytu, kiedy grałem dla Atlético, odczuwałem tęsknotę za domem. Nikt nie mówił po angielsku, więc musiałem nauczyć się hiszpańskiego. Moi koledzy z drużyny bardzo mi pomogli. Sprawili, że poczułem się jak w domu i zabierali mnie ze sobą przy każdej okazji, mimo że nie potrafiłem powiedzieć ani słowa. Słuchając języka, zaczynasz go rozumieć. W ciągu sześciu tygodni wziąłem udział w swojej pierwszej konferencji prasowej po hiszpańsku. Teraz mówię więcej po hiszpańsku niż po holendersku.
Jestem wdzięczny, że mogłem podpisać kontrakt z Realem Madryt i patrzeć, jak dorastają moje dzieci. Były czasy, kiedy mieszkałem w Londynie sam i nie miałem takiej możliwości. Za każdym razem, gdy miałem wolny dzień, jechałem do nich, nawet na kilka godzin. Teraz jestem u ich boku we wszystkich ważnych momentach ich życia.
Po sześciu latach Madryt jest moim domem. Ludzie, ich gościnność, jedzenie, pogoda, kraj: to wszystko przekonało mnie, że Madryt jest miejscem, w którym chcę spędzić życie po zakończeniu kariery.
Do zobaczenia wkrótce, Thibaut”, napisał na swojej oficjalnej stronie internetowej belgijski golkiper.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się