Real Madryt Carlo Ancelottiego powoli staje się maszyną perfekcyjną. Jeszcze jakiś czas temu mogło się wydawać, że drużyna jest zbyt mocno uzależniona od skuteczności Karima Benzemy i Viníciusa, a teraz ofensywa Królewskich wyróżnia się różnego rodzaju sposobami na dotarcie do bramki rywala. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że pięć ostatnich bramek Los Blancos w Lidze Mistrzów padło po strzałach zza pola karnego. Jest to pierwszy tego rodzaju wyczyn w historii klubu.
Trafienia Toniego Kroosa i Marco Asensio w ostatnim meczu z Interem Mediolan dopełniają poprzednie bramki z dystansu w wykonaniu Karima Benzemy, Davida Alaby i ponownie Kroosa w wyjazdowym starciu z Sheriffem Tyraspol. Na szczególne wyróżnienie zasługuje niemiecki pomocnik, który od czasów gry w Bayernie Monachium i od sezonu 2012/13 nie był w stanie osiągnąć granicy dwóch trafień w jednej edycji Ligi Mistrzów. W sumie w koszulce Realu Madryt zdobył jak do tej pory 25 bramek – ta wtorkowa była jego pierwszym golem strzelonym lewą nogą zza pola karnego.
Wynik meczu z Interem po strzale z dystansu ustalił Asensio, który był przy tym autorem 600. bramki Realu Madryt w najważniejszych europejskich rozgrywkach. Jednocześnie w tej edycji Ligi Mistrzów podopieczni Ancelottiego zdobyli w sumie 14 bramek i fazę grupową zamknęli ze średnią 2,3 bramki na mecz.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się