Diego Simeone ma spore powody do zmartwień przed niedzielnymi derbami Madrytu. Trener Atlético będzie miał ogromny problem z zestawieniem linii defensywnej na mecz z Realem. Już we wtorkowym spotkaniu z Porto defensywna Atleti zagrała w eksperymentalnym składzie. Na prawej stronie wystąpił Marcos Llorente, na lewej Mario Hermoso, a duet stoperów utworzyli Geoffrey Kondogbia i Šime Vrsaljko. Cholo wie już jednak, że nie będzie mógł postawić na tych samych zawodników przeciwko Królewskim.
Vrsaljko, który nominalnie jest prawym obrońcą, a we wtorek z konieczności zagrał na środku, nie powtórzy tego w niedzielę. Chorwat już w pierwszej połowie meczu z Porto nabawił się złamania łuku jarzmowego, co potwierdziły wczorajsze badania przeprowadzone w Madrycie. Defensor pozostał jednak na boisku do ostatniego gwizdka arbitra, ale w końcówce widać było, z jak dużym bólem musi się zmagać, gdyż na jego twarzy pojawiły się nawet łzy. Jego występ przeciwko Realowi jest wykluczony, ponieważ będzie musiał przejść operację.
Z kontuzjami nadal borykają się też José María Giménez, Kieran Trippier i Stefan Savić. Całej trójki obrońców zabrakło w kadrze na wtorkowy mecz, w trakcie którego problemy mięśniowe miał Luis Suárez i musiał przedwcześnie zejść z boiska. Przerwa urugwajskiego napastnika ma potrwać około 10 dni, co praktycznie wyklucza jego występ z Realem, chociaż podaje się, że ostateczną diagnozę przyniesie dzisiejsze badanie rezonansem magnetycznym. Hiszpańskie media spekulują, że Giménez i Trippier mogą zdążyć na niedzielne derby, ale obecnie Simeone może liczyć tylko na dwóch zdrowych stoperów: Mario Hermoso, który w Portugalii wystąpił na boku i Felipe, który nie mógł zagrać z Porto z powodu zawieszenia.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się