Koszykarze Realu Madryt mają za sobą znakomitą passę 10 zwycięstw z rzędu. Zajmują pozycję lidera w Lidze Endesa (wyprzedzając Barcelonę bilansem punktów) oraz miejsce wicelidera w Eurolidze (przegrywając z Barceloną bilansem punktów). To pokazuje, że oba największe hiszpańskie kluby pędzą w równym tempie. Na korzyść madrytczyków działa jeszcze zdobyty na początku sezonu Superpuchar. Teraz czas na 12. kolejkę w krajowych rozgrywkach i tutaj pojawia się pewna szansa na odskoczenie Katalończykom. Blancos zagrają na wyjeździe z Saragossą, a Barça podejmie Baskonię.
Saragossa znajduje się w takim miejscu tabeli, że do miejsc gwarantujących grę w play-offach traci dokładnie tyle samo, ile ma przewagi nad strefą spadkową. Aragończycy chcieliby oczywiście dogonić czołową ósemkę już niedługo i zakwalifikować się do Pucharu Króla. Do rozegrania w pierwszej rundzie pozostało zaledwie 6 kolejek. W ostatnim czasie drużyna Saragossy złapała zadyszkę. Wygrała tylko jeden z ostatnich czterech meczów, w dodatku z najsłabszym w stawce Betisem. Trzy wyjazdy zakończyły się powrotem do Aragonii z pustymi rękami.
Real Madryt pokonał po trudnym meczu Maccabi, a w przyszłym tygodniu rozegra spotkanie, którego stawką będzie pozycja lidera w Eurolidze. Królewscy zmierzą się z Barceloną. Zanim to nastąpi, trzeba jeszcze zaliczyć ligowy wyjazd do Saragossy. To będzie szansa dla zawodników, którzy ostatnio byli kontuzjowani, żeby wrócić do gry i stopniowo odzyskiwać rytm meczowy. Pablo Laso zapowiedział rotację i należy się spodziewać, że któryś z kluczowych graczy będzie mógł odpocząć. Niezależnie od tego Blancos powinni się uporać z Aragończykami.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:45. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się