REKLAMA
REKLAMA

Courtois: Sami sobie skomplikowaliśmy sprawy

Thibaut Courtois po meczu La Ligi z Athletikiem udzielił wywiadu telewizji Movistar+. Przedstawiamy wypowiedzi zawodnika Realu Madryt z tej rozmowy na murawie Santiago Bernabéu.
REKLAMA
REKLAMA
Courtois: Sami sobie skomplikowaliśmy sprawy
Fot. Getty Images

– Odetchnęliśmy po ostatnim gwizdku? Pierwsza połowa była bardzo dobra. Może nie było wielu okazji, ale oddaliśmy wiele strzałów. Przyszedł też gol, a w drugiej połowie oni wyszli trochę agresywniej, a my nie byliśmy tak dokładni w podaniach. Myślę, że w ostatnich 15 minutach sami sobie skomplikowaliśmy sprawy, gdy zabrakło spokoju w grze i wychodzeniu spod ich pressingu. Oni przez to mieli więcej okazji, ale ostatecznie jest 1:0 i mamy dobre 3 punkty.

– Ostatnie 15 minut to efekt zmęczenia czy kontrolowania wyniku? Trochę obu rzeczy. Teraz gramy wiele meczów z rzędu i czasami próbujesz się trochę oszczędzić. Jednak z takim rywalem nie możesz tego robić. Oni po zmianach wyszli intensywniej i kosztowało nas znalezienie spokoju i dokładnych podań. Myślę, że gdybyśmy wychodzili spod tego pressingu, to mogliśmy strzelić drugiego czy trzeciego gola. On jednak nie padł, więc do ostatniej sekundy może się wtedy zdarzyć wszystko.

– Dlaczego po 20. minucie mecz stał się bardziej wyrównany? To też ich zasługa, bo nie są słabą drużyną. Gdy zobaczyli jak gramy, też się dostosowali do naszej gry i próbowali nas zranić. My też skomplikowaliśmy sobie życie i oni mieli okazje. Myślę, że gol przyszedł w dobrym momencie.

REKLAMA
REKLAMA

– Najtrudniejsza parada? Po strzale głową Raúla Garcíi. Uderzył w ziemię i nie jest łatwo to złapać. Sytuacja Sanceta to było powiększenie zajmowanej przestrzeni i pokrycie miejsca pod nogami. Tyle [śmiech].

– Benzema powinien był dostać Złotą Piłkę? Tak, zasługuje na nią, ale na końcu to dziwna nagroda. Gdy spojrzysz na gości z góry, to wszyscy wygrali Copa América, EURO czy Ligę Mistrzów. Zawsze tak jest. Wydaje się, że rok to 1-2 puchary i patrzą tylko na to. Nie patrzą na cały rok. To trochę trudne, moim zdaniem, ale mamy nadzieję, że zdobędziemy w tym sezonie tytuły i Karim wygra w następnym sezonie.

– 7 punktów przewagi w tabeli? Sytuacja jest bardzo dobra. Rozgrywamy bardzo dobre mecze. Zgubiliśmy jakieś punkty, ale ogólnie wykonujemy dobrą pracę. Teraz w sobotę czeka nas wielki mecz z Sociedadem. Potem Inter, gdzie obyśmy skończyli na pierwszym miejscu w grupie. I potem derby. To nie staje. Postaramy się dobrze regenerować, by dalej wygrywać.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA