Sędzia sobotniego spotkania w 67. minucie spotkania wyrzucił z boiska Monchu. Powodem było bardzo twarde wejście w nogi Viniego. 21-latek już w przerwie miał jednak mieć pretensje do Martíneza Munuery o to, że ten zbyt łagodnie interpretuje twardą grę piłkarzy Granady. „Zawsze ze mną dzieje się to samo”, miały brzmieć słowa zawodnika Królewski. Rozjemca niedzielnej potyczki próbował natomiast w drodze do szatni go uspokajać.
– Z perspektywy sędziego uważam, że tamto wejście było wycelowane bardzo wysoko, na wysokość kolana. Dlatego też Monchu wyrzucono z boiska – tłumaczył Iturralde González, były hiszpański arbiter, w rozmowie z Cadena SER. – Wymiar kary był uzasadniony wysokością wejścia. Piłka była już poza zasięgiem. Gracz Granady nie celował w futbolówkę, lecz w nogi. Jeśli nie ma tam walki o piłkę, trzeba mówić o agresji – dodaje arbiter współpracujący na co dzień z Asem.
W opozycji ze zdaniem Iturralde stoi natomiast szkoleniowiec Andaluzyjczyków, Robert Moreno. – Czerwona kartka? Być może sędzia widział w tej akcji coś, czego nie widziałem ani ja, ani ludzie, którzy mówili mi, że widzieli to w telewizji. Trudno jest sędziować i szanuję ich pracę, ale absolutnie nie zgadzałem się z tą decyzją i za protesty zostałem wyrzucony. To była akcja przy linii, piłkarz kładzie się przy wyniku 1:3… Później przeprosiłem sędziego – powiedział na pomeczowej konferencji.
Dyskusje na temat chronienia zdrowia piłkarzy bazujących na szybkości i dryblingów nie cichną od lat. Nie ulega jednak wątpliwości, że w takich sytuacjach, jak ta z udziałem Viniego należy reagować zdecydowanie. Niejedno tego typu starcie kończyło się już bowiem poważnymi urazami. Całe szczęście, że tym razem obyło się bez poważnych konsekwencji zdrowotnych. Należy też docenić decyzję Carlo Ancelottiego, który nie chciał zaogniać sytuacji i przy w zasadzie rozstrzygniętym wyniku po prostu ściągnął Brazylijczyka z murawy.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się