– Wiemy, jakim zespołem jest Real Madryt i że nie można popełnić ani jednego błędu, bo oni to wykorzystają. Jeśli taka ekipa wychodzi na prowadzenie, sprawy się komplikują. Na początku drugiej połowy wyglądaliśmy nieco lepiej, trochę ich zamykaliśmy, ale później, po czerwonej kartce, wymknęło nam się to spod kontroli.
– Czy traciliśmy nerwy do Viníciusa? Widziałem to z bliska i wydało mi się to trochę przesadzone. Zawodnik taki jak on, grający w ten sposób, musi mieć świadomość, że przeciwnicy będą starali się mu odebrać piłkę wślizgami, być może nawet mocniejszymi. Prawda jest taka, że ta kartka zdestabilizowała nam mecz, co widać po wyniku.
– [Pytanie o Carlosa Baccę, który krzyczał, że w drugą stronę sędzia by takiej kartki nie pokazał] Ja nie rozmawiam zbyt wiele o sędziach i dziś też nie będę o nich rozmawiał. Oni mają swoją pracę, czasem popełniają błędy, tak jak i my, czasem mają rację.
– To dopiero 14. kolejka, a w ostatnich pięciu nieźle nam szło. Nie przekreślamy tego. W tej lidze jest sporo presji. Być może przeciwko Espanyolowi mogliśmy zagrać trochę lepiej, dziś graliśmy z wielką drużyną, jaką jest Real Madryt. Pozostaje nam tylko podnieść głowę.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się