– Moją dzielnicą w Rio jest São Gonçalo. To miejsce, gdzie panuje bieda i które jest niebezpieczne dla odwiedzających. W ostatnich latach dzieje się coraz gorzej. Jestem jednak dumny z mojego pochodzenia. Vinícius trafił do naszej szkółki w wieku 6 lat i opuścił ją jako 12-latek. W trampkarzach wielokrotnie wykonywał podobny trik. Nauczył się go w dzieciństwie, tutaj u nas. Masa utalentowanych dzieciaków lubi puszczać wodze fantazji. Nie było to więc tak naprawdę nic wyjątkowego.
– Vini nie zapomina o naszej szkółce. Gdy tylko może, odwiedza nas. Stara się dzielić swoimi sukcesami z nami wszystkimi.
– Pewność siebie jest wszystkim. Po piłkarzu widać, kiedy jest ona na najwyższym poziomie. Sprawia to, że z meczu na mecz zawodnik staje się coraz lepszy. Dlatego też młodzi piłkarze wykazujący się osobowością i techniką próbują takich dryblingów. Nawet jeśli naprzeciwko ciebie znajduje się taki zespół, jak Argentyna.
– Pamiętam, jak Vini przerzucił sobie piłkę nad przeciwnikiem w identyczny sposób w drużynie U-17, kiedy graliśmy klasyk Flamengo – Vasco na wyjeździe. On będzie wielkim crackiem, jestem tego pewien.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się