REKLAMA
REKLAMA

Woodgate: Ronaldo wspierał mnie najbardziej

Jonathan Woodgate z powodu różnego rodzaju problemów zdrowotnych w koszulce Realu Madryt rozegrał zaledwie 14 meczów. Zadebiutował 22 września 2005 roku w spotkaniu z Athletikiem Bilbao, w którym zdobył samobójczą bramkę i otrzymał czerwoną kartkę. W rozmowie z Ladbrokes wrócił wspomnieniami do tamtych wydarzeń.
REKLAMA
REKLAMA
Woodgate: Ronaldo wspierał mnie najbardziej
Fot. Getty Images

– Gdy zadebiutowałem w Realu Madryt, miałem 24 lata. Z tamtego meczu ludzie najszybciej zapomnieli o tym, że na szczęście wygraliśmy. Po spotkaniu to Ronaldo podszedł do mnie jako pierwszy. Zapytał mnie, jak się czuję, a ja oczywiście odpowiedziałem, że jestem sobą rozczarowany. Mimo wszystko on doszukiwał się w tym wszystkim pozytywnych aspektów. Z powodu kontuzji straciłem praktycznie cały sezon i powiedział mi, żebym się nie załamywał, ponieważ moja noga w końcu ma się dobrze.

– Tamtego dnia to właśnie to było najważniejsze – zadebiutowałem bez żadnych problemów zdrowotnych. Powiedział mi: „Teraz już będziesz na fali”. Możliwość usłyszenia czegoś takiego od takiego piłkarza było czymś fantastycznym. To pozwoliło mi się uporać z problemami i szybko zdałem sobie sprawę, że każdy popełnia błędy na przestrzeni swojej kariery.

REKLAMA
REKLAMA

– Ronaldo był zawodnikiem, z którym rozumiałem się najlepiej podczas mojego pobytu w Realu Madryt. Od pierwszego dnia był wobec mnie bardzo miły. Wspierał mnie, gdy doznałem kontuzji i zawsze interesował się moim stanem. Dosyć często wychodziliśmy razem na miasto. Gdy z Middlesbrough przyjeżdżali moi przyjaciele, to również się z nimi spotykał. To było coś surrealistycznego i jestem przekonany, że moi koledzy podobnie na to patrzyli... „Mój Boże, wychodzę i jem z jednym z najlepszych piłkarzy na świecie”.

– Cokolwiek nie powiem, to będzie zbyt mało, aby opisać wsparcie, na jakie mogłem liczyć ze strony Ronaldo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA