Pierwsza połowa była w miarę niezłym widowiskiem, choć brakowało nam goli. Świetnie wyglądał zwłaszcza Kylian Mbappé, na którego powstrzymanie ewidentnie nie mieli pomysłu obrońcy Finlandii. Dominacja w środku pola i ogromna praca Antoine'a Griezmanna nie przekładały się jednak na prowadzenie. Francja oczywiście nie musiała już nic robić w tym spotkaniu, a to ich rywale mogli jeszcze potencjalnie mieć szansę na baraże. Na przerwę schodziliśmy z wynikiem remisowym, co stawiało Finów w dość korzystnym położeniu, choć musieli oglądać się na Ukrainę.
Chwilę po wznowieniu gry doszło do zmian i na boisku pojawił się Karim Benzema. Dziesięć minut później natomiast napastnik Królewskich zaznaczył swoją obecność na murawie, rozgrywając świetną akcję z Kylianem Mbappé i po rykoszecie pakując piłkę do siatki. Od tego momentu Finowie ewidentnie stracili motywację do dalszej walki i mogło się wydawać, że stracili jakąkolwiek nadzieję na awans do baraży. Jeśli natomiast jakąkolwiek zachowali, to dobił ją wspomniany już Mbappé, który po rajdzie lewą stroną idealnie wykończył własną akcję w stylu Henry'ego.
W samej końcówce Finowie na chwilę jeszcze się obudzili, ale niestety piękne eliminacje w ich wykonaniu zakończyły się niedosytem i brakiem awansu. Natomiast duet Benzema&Mbappé poprowadził Francję do kolejnego zwycięstwa. Karim wraca do Madrytu w świetnym humorze i przede wszystkim z pewną dozą odpoczynku. Napastnik miał nieco problemów mięśniowych na początku zgrupowania, więc cieszy, że nie musiał rozgrywać dziś pełnego spotkania, a zaledwie 33 minuty. Najpewniej wznowi treningi jutro lub pojutrze i będzie dostępny na sobotnie spotkanie z Granadą.
Finlandia – Francja 0:2 (0:0)
0:1 Benzema 66' (asysta: Mbappé)
0:2 Mbappé 76'
Francja: Lloris; Koundé (57' Coman), Upamecano, Zouma; Dubois (46' Pavard), Tchouaméni, Rabiot, Digne; Griezmann (67' Guéndouzi); Diaby (57' Benzema), Mbappé.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się