Sytuacja Norwega znów staje się niezbyt komfortowa. Arsenal zainwestował w pomocnika znaczną sumę z nadzieją, że były piłkarz Realu Madryt będzie jednym z centralnych punktów zespołu. Jak na razie jednak wcale się na to nie zanosi. 22-latek cały czas nie zdążył pokazać swojej najlepszej wersji.
Ødegaard został zepchnięty na bok w obliczu eksplozji formy Emile'a Smitha Rowe'a. Kanonierzy myślą też o wyłożenie wielkich pieniędzy za nowego napastnika. Głównym kandydatem zarządu jest Raheem Sterling, który nie cieszy się już zaufaniem Pepa Guardioli. Przybycie gracza City jeszcze bardziej oddaliłoby Martina od statusu największej gwiazdy drużyny. Ostatnie miesiące z pewnością nie są dla niego dobre.
Mimo młodego wieku Ødegaard przeżywa poniekąd kryzys kariery. Choć z początku był dla Artety piłkarzem pierwszego składu, ostatnimi czasy jest już tylko rezerwowym. To chyba najwyższy czas, by naładować baterie i zacząć spisywać się na miarę oczekiwań, nim na Emirates zawita jeszcze większa konkurencja. Niewykluczone bowiem, że przy obecnej tendencji jego losy potoczą się tak jak w Realu Madryt: od gry odciągną go wielkie transfery.
Szkoleniowiec Arsenalu wobec obiecującej sytuacji w tabeli chciałby pójść za ciosem i sprowadzić do zespołu kogoś, kto zwiększyłby szanse na walkę o podium lub nawet mistrzostwo (sześć punktów straty do lidera). Jako że Ødegaard nie zdążył stać się jednym z punktów odniesienia w ataku, Arteta szuka innych. Czas pokaże, czy Norweg będzie w stanie w swoim położeniu odpowiednio zareagować.
Komentarze (50)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się