W sobotę Gareth Bale wrócił do gry po paromiesięcznej przerwie i spędził na murawie pół spotkania z Białorusią. Dzisiaj Walia zmierzy się z Belgią i o ile jeszcze wczoraj spekulowano, że 32-latek może nie wystąpić w tym meczu, o tyle dziś można to już brać niemal za pewnik. Czołowi hiszpańscy dziennikarze donoszą zgodnie, że piłkarz ponownie ma problemy mięśniowe i tym razem chodzi o jego łydkę, o czym walijscy lekarze mieli już poinformować Królewskich.
W teorii jego występ przeciwko Belgom nie został oficjalnie wykluczony przez selekcjonera czy federację, ale w praktyce trudno spodziewać się, by wybiegł na murawę w Cardiff. Wczoraj zawodnik nie trenował z drużyną, a po zgrupowaniu reprezentacji ma wrócić do Madrytu, gdzie zostanie przebadany przez klubowych lekarzy i wtedy będzie można ustalić, jak długo tym razem potrwa jego przerwa w grze, choć klub prawdopodobnie nie wyda w tej sprawie oficjalnego komunikatu, ponieważ nie zrobił tego też ostatnio.
Na początku września Bale nabawił się poważnej kontuzji tylnych mięśni prawego uda, przez co przegapił ostatnich trzynaście spotkań w klubie. Przed listopadowym zgrupowaniem na reprezentacje atakujący wrócił do treningów z zespołem, ale nie otrzymał powołania na mecz z Rayo Vallecano. Carlo Ancelotti sam zapowiedział, że Walijczyk wróci do gry właśnie na kadrze.
Teraz Bale ma problem z mięśniem brzuchatym łydki i najprawdopodobniej czeka go kolejna przerwa w grze. W tym sezonie Walijczyk wystąpił tylko w trzech pierwszych ligowych spotkaniach.
Komentarze (101)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się