REKLAMA
REKLAMA

„Przyszedłem wygryźć was ze składu”

Caçapa, były kolega Karima Benzemy jeszcze z czasów Lyonu, udzielił wywiadu dziennikarzom ESPN. 45-latek, dziś asystent trenera Lyonu, w rozmowie tej opowiedział sporo o tym, jak pamięta młodziutkiego wówczas napastnika.
REKLAMA
REKLAMA
„Przyszedłem wygryźć was ze składu”
Fot. Getty Images

– Miałem okazję bardzo szybko zauważyć, że jest naprawdę dobry. Był niezwykle skoncentrowany i zdawał sobie sprawę ze swojego potencjału. W wieku 17 lat wiedział, czego chce w życiu i gdzie chce zajść jako sportowiec. 

– Kiedy do zespołu dołączał jakiś wychowanek, podczas kolacji musiał wygłosić krótkie przemówienie. Trzeba było powiedzieć, ile ma się lat, skąd się jest, co chce się osiągnąć w koszulce Lyonu i takie tam. Karim podniósł się z krzesła i powiedział: „Jestem tu, by zabrać napastnikom miejsce w składzie. Przychodzę pełen poświęcenia, chęci do pracy i zaangażowania, by zająć wasze miejsca”. Kiedy 17-letni chłopak wypowiada się w tym tonie, można było sobie pomyśleć, że czeka go wspaniała kariera. Tak też się stało. 

REKLAMA
REKLAMA

– Muszę powiedzieć, że było nam do śmiechu po tym przemówieniu, nikt się czegoś takiego nie spodziewał. Mieliśmy wtedy w drużynie Nilmara, Élbera czy Wiltorda, wielkich piłkarzy. Jeśli stajesz przed nimi i rzucasz takie zdanie, musisz mieć bardzo silny charakter. Benzema zawsze miał niesamowitą osobowość. 

– Jako obrońca mogę powiedzieć, że Karim grał bardzo inteligentnie. Operował obiema nogami i miał bardzo dobre wykończenie. Zawsze umiał się właściwie ustawić w polu karnym. Niezależnie od tego, z której strony szła do niego piłka, za każdym razem wiedział już, jak jest ustawiony względem bramki i gdzie znajduje się bramkarz. 

– Vinicius doskonale rozumie się z Benzemą, ponieważ obaj są niezwykle inteligentni. Vini jest dryblerem, lubi dostawać piłki na wolne pole, bierze obrońców na plecy, wchodzi w pojedynki jeden na jeden. Karim natomiast lubi strzelać, a potem cofać się głębiej po piłkę i do rozegrania. Obaj dobrze się uzupełniają, wystarczy spojrzeć na ich liczby. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA