Za nami jedna trzecia sezonu, po której możemy wysnuwać pierwsze wnioski dotyczące ulubionych zawodników Carlo Ancelottiego, którzy będą stanowić o sile Realu Madryt w tym sezonie. Trzon jedenastki Carletto stanowią tacy gracze, jak Courtois, Alaba, Militão, Casemiro, Vinícius czy Benzema. W składzie znalazło się też miejsce dla piłkarza nieco bardziej „dyskretnego”, który jednak zawsze wpisuje się w plan trenerów Los Blancos. Chodzi oczywiście o Lucasa Vázqueza.
Galisyjczyk wystąpił w 13 spotkaniach Królewskich w tym sezonie (na 16 możliwych), mimo że nie jest uważany za podstawowego prawego obrońcę (Carvajal) czy skrzydłowego (Rodrygo, Asensio,8 razy wychodził w pierwszej jedenastce i 5 razy meldował się na murawie z ławki.
To oczywiście nie jest dla Lucasa nowa sytuacja. Po powrocie do Realu Madryt canterano zawsze był ważną postacią u kolejnych trenerów Los Blancos: Rafy Beníteza, Zidane'a, Lopeteguiego, Solariego i teraz u Ancelottiego. W pierwszym sezonie, mając status zmiennika, wystąpił w 33 spotkaniach. W kolejnej kampanii rozegrał już 50 gier, będąc niezwykle ważną częścią słynnego drugiego garnituru Zizou, dzięki któremu Królewscy wygrali mistrzostwo Hiszpanii i Ligę Mistrzów. W sezonie 2017/2018 Lucas wykręcił swoje najlepsze liczby: wystąpił w 53 meczach, strzelił 8 goli, zanotował 16 asyst i zdobył swoją trzecią Ligę Mistrzów z rzędu.
W kampanii 2018/2019 ponownie dobił do 50 występów. W kolejnym roku stracił regularność, głównie z powodu kontuzji, i rozegrał tylko 23 spotkania, jednak odzyskał swój status w sezonie 2020/2021. Wszechstronność Lucasa pozwoliła mu zająć miejsce na prawej stronie obrony wobec ciągłych kontuzji Carvajala. Świetne występy w poprzedniej kampanii zaowocowały przedłużeniem kontraktu do 2024 roku i odejściem na wypożyczenie Odriozoli, który nie widział żadnych szans na grę. I miał rację, ponieważ w bieżącym sezonie Lucas rozegrał 8 meczów jako prawy obrońca i 5 jako skrzydłowy. Jego umiejętność podłączania się do ofensywy widzieliśmy w Klasyku na Camp Nou, gdzie zaczynając akcję od własnego pola karnego zdobył bramkę na 2:0, która zapewniła zwycięstwo z Barceloną. Dla Galisyjczyka był to 27. gol w koszulce Królewskich. Jego dorobek w 253 meczach uzupełniają 54 asysty.
Czy to forma na reprezentację? Lucas nie gra w kadrze od trzech lat, jednak nie traci nadziei i, robiąc swoje w Realu Madryt, wciąż wierzy w powołanie, które wcale nie jest czymś nierealnym.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się