– Z Reguilónem, Vinim czy Fede Valverde miałem okazję pracować jeszcze w Castilli, przez co zdążyłem lepiej ich poznać. Trenerzy i zawodnicy nie są niezawodnymi maszynami. Kiedy piłkarz ma dobry moment, pamięta o szkoleniowcu, który na niego postawił. Szanuję decyzje wszystkich trenerów, ale nie zawsze da się usprawiedliwić każdą z nich.
– Cieszy mnie to, jak wygląda kariera Viniego. Cieszy mnie też to, jakim jest człowiekiem. Zawsze wesoły i z pokorą. Kiedy trafił do Castilli, w Brazylii już było o nim głośno. W zasadzie wszystkie czynniki pozwalały mieć przekonanie, że on nie będzie grywał w trzeciej lidze. Gdy jednak do niej trafił, zachowywał pokorę i szybko się zaadaptował. Proces, przez który przeszedł w rezerwach Realu Madryt, moim zdaniem był kluczowy. Bardzo szybko uczył się od trenerów i kolegów.
– Vinicius polepszył się pod wieloma względami. Poprawił wiele prostych spraw. Przyszedł już z tym, co dla piłkarza niezbędne. Rozwój w reszcie aspektów był jedynie kwestią czasu. Brakowało mu tylko lepszego zachowania pod bramką i większego zdyscyplinowania w obronie. Staje się coraz lepszym graczem i jego eksplozja formy wcale mnie nie dziwi. Jestem z jego powodu szczęśliwy, ponieważ na to wszystko zasłużył.
– Piłka to talent i praca. Z talentem się rodzisz, na pracę poświęcasz po prostu konkretny czas. Real to wielki klub i nie ma w nim aż takiej cierpliwości. To jednak normalne. Kibic chce widzieć gotowego piłkarza tu i teraz. Zazwyczaj do Madrytu trafiali gracze już w większości ukształtowani. Taktyka uległa jednak zmianie. W Realu coraz częściej stawia się na zawodników, którzy rozwijać mają się już w klubie. Mowa właśnie o Vinim, Valverde, Martinie czy Rodrygo. Czasami jednak, zwłaszcza wśród kibiców, tej cierpliwości cały czas brakuje.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.