Koszykarze Realu Madryt sporo się w ostatnim czasie napodróżowali. Po przegranym meczu z Gran Canarią Królewscy odwiedzili kolejno Petersburg, Kazań, Vitorię i Monachium. Była to całkiem udana wyprawa, ponieważ drużyna odniosła trzy zwycięstwa. Jedynie w starciu z Uniksem gorsza dyspozycja zakończyła się porażką. Teraz w końcu czas na powrót do WiZink Center, do którego przyjedzie dzisiaj zespół Bilbao.
Baskowie to obecnie jedna z najsłabszych drużyn w Lidze Endesa. Odnieśli tylko dwa zwycięstwa, co przekłada się na przedostatnią pozycję w tabeli. Dzisiaj trudno się spodziewać, że zdołają poprawić swój bilans. Wizyty w stolicy Hiszpanii na mecze z Realem Madryt z reguły źle się kończą dla Bilbao. Ostatnie wyjazdowe zwycięstwo z Blancos udało im się odnieść w 2012 roku. Wtedy zresztą Baskowie znajdowali się w zupełnie innym momencie swojej historii. Jako wicemistrzowie Hiszpanii występowali wówczas w Eurolidze, gdzie doszli dalej niż Real Madryt, bo aż do ćwierćfinału, gdzie przegrali rywalizacje z CSKA.
Z tamtą silną drużyną obecna ekipa Bilbao ma niewiele wspólnego. Sezon 2018/19 Baskowie spędzili w drugiej lidze. Jednak po powrocie spisywali się bardzo dobrze i sezon rozgrywany na raty przez pandemię zakończyli na wysokim ósmym miejscu, kwalifikując się do Ligi Mistrzów. Tam ich przygoda zakończyła się na fazie grupowej. Kolejny sezon to już walka o utrzymanie do samego końca i teraz wydaje się, że będzie tak samo.
Trudno znaleźć jakiekolwiek argumenty za zwycięstwem Bilbao dzisiaj. Może jedynie kwestia zmęczenia. Real Madryt musiał pojechać do Monachium i rozegrać trudny mecz z Bayernem, podczas gdy Baskowie w spokoju przygotowywali się do dzisiejszego spotkania. Mimo tego Królewscy powinni się ze spokojem uporać z takim rywalem. To okazja, by więcej minut dostali tacy zawodnicy jak Juan Núñez czy Tristan Vukčević.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:00. Transmisję na żywo będzie zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się