Selekcjoner Canarinhos w miniony piątek ogłosił kadrę na mecze z Kolumbią i Argentyną. Na liście zabrakło jednak atakującego Królewskich. Choć piłkarz jest rzecz jasna niezadowolony z obrotu spraw, to jednak spodziewał się tej decyzji selekcjonera. Tak przynajmniej donoszą dziennikarze UOL, poważanego źródła z Kraju Kawy.
Portal ten informuje, że Vini zdaje sobie sprawę, iż Tite nie jest wielkim fanem jego talentu i woli innych graczy. Jedynym zaskoczeniem było jedynie to, że w kadrze znalazło się miejsce choćby dla Coutinho. Samemu Viníciusowi nie do końca spodobały się też słowa selekcjonera, który otwarcie stwierdził, że pozostaje w ciągłym kontakcie z Marcelo Bielsa w sprawie Raphinhii oraz osobiście ze wspomnianym Coutinho. Kontaktu brakuje natomiast na linii Vinícius-Tite oraz Tite-Real Madryt. Zawodnik jest też zdenerwowany na media, które donosiły o rzekomych trudnościach Viniego na treningach kadry narodowej.
Do tej pory 21-latek rozegrał zaledwie 72 minuty podczas dwóch przerw na reprezentacje w tym sezonie. Brazylijczycy rozegrali w tym czasie pięć spotkań. Vini zaliczył pierwszą połowę z Chile oraz 27 minut z Wenezuelą. Starcia z Kolumbią oraz Argentyną mogą zaś matematycznie przyklepać awans pięciokrotnych mistrzów świata na mundial w Katarze.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się