REKLAMA
REKLAMA

„Rozwiązanie umowy PSG z Ramosem to już nie science fiction”

Sytuacja Sergio Ramosa zaczyna być tak zła, że Paris Saint-Germain nie traktuje już rozwiązania jego umowy jako czegoś nierealnego. Były kapitan Królewskich ostatni raz na boisku widziany był 5 maja.
REKLAMA
REKLAMA
„Rozwiązanie umowy PSG z Ramosem to już nie science fiction”
Fot. Getty Images

W lipcu stoper podpisał 2-letnią umowę z PSG po tym, jak Real Madryt w lutym zrozumiał, że Hiszpan nie chce zostać w klubie i rozpoczął planowanie przyszłości bez niego. Ramos ciągle nie zadebiutował we francuskiej ekipie, bo od początku przygotowań zmaga się z problemami z łydką.

REKLAMA
REKLAMA

Uraz nie jest poważny, ale rehabilitacja nie idzie dobrze. Ramos nie może obecnie powtarzać w sposób regularny maksymalnego wysiłku, bo gdy tylko zwiększa intensywność ćwiczeń, zaczyna odczuwać ból i musi zrobić krok do tyłu. Podsumowanie jest takie, że 35-latek mógłby wybiec na boisko nawet jutro, ale przy obciążeniu może doznać urazu i po prostu nie jest w stanie powtarzać maksymalnego wysiłku. Ostatecznie więc nie jest gotowy do gry i cały czas pozostaje na boku, a Paris Saint-Germain w każdym tygodniu optymistycznie informuje, że w najbliższym czasie obrońca wznowi pracę z grupą.

Po ostatnim meczu z Lille dyrektor sportowy Leonardo stwierdził, że to wszystko jest... gierką hiszpańskich mediów. „To hiszpańskie media chcą tak mówić... Wiemy, że Ramos ma problem, ale Hiszpanie was rozgrywają, a wy gracie w ich gierkę. Oni chcą udowodnić, że Ramos jest słaby i wy im w tym pomagacie. My jednak o wszystkim wiedzieliśmy. Wiedzieliśmy, jaka jest sytuacja naszych zawodników”.

Po tych słowach ciosy w sprawie Ramosa wyszły jednak z Francji. Najpierw Abdellah Boulma podał, że lekarze PSG wątpią, czy Ramos wróci do gry na najwyższym poziomie. Jego zdaniem sztab medyczny Paris Saint-Germain zastanawia się i coraz poważniej wątpi w to, czy Hiszpan jeszcze kiedykolwiek będzie w stanie grać regularnie na najwyższym poziomie.

REKLAMA
REKLAMA

Prawdziwą bombę w niedzielę wieczorem spuścił jednak Le Parisien. Dziennik w artykule zatytułowanym „A co jeśli PSG się pomyliło?” podaje, że wiara w powrót Ramosa przestała być niezachwiana i dodał sensacyjną informację: opcja z przedwczesnym zerwaniem umowy nie jest jeszcze na stole, ale przestała być science fiction. Działacze Les Parisiens zaczynają też zastanawiać się, czy nie popełnili latem ogromnego błędu.

W klubie wskazują na problem z historią medyczną zawodnika, który tyle razy grał z bólem i nierównowagą mięśniową, że w końcu zaczął za to płacić. Właśnie te wysiłki i poświęcanie się w przeszłości mają tłumaczyć obecny problem stopera z treningiem na maksymalnej intensywności bez żadnego bólu. Le Parisien podsumowuje, że w 2021 roku Ramos rozegrał w piłce klubowej 5 meczów, ale nie wiadomo, czy zdąży rozegrać szósty przed 1 stycznia 2022 roku.

Sprawdzając wiadomość gazety, prawo mówi, że klub może jednostronnie zerwać umowę piłkarza bez winy gracza w trzech przypadkach. Tylko jeden z nich dotyczyłby Ramosa. Chodzi o ten, który mówi, że jeśli piłkarz z powodu kontuzji lub choroby nie wystąpił w oficjalnych meczach rozegranych przez klub w rozgrywkach ligowych i pucharowych przez okres dłuższy niż łącznie 180 dni w roku kalendarzowym lub sezonie, wtedy organizacja ma prawo wypowiedzieć jego kontrakt przed 10 stycznia lub 10 lipca. Inne punkty dotyczą odpowiednio występów w sezonie poprzednim i spadku drużyny do niższej ligi. Poza tym można oczywiście dochodzić rozwiązania umowy z winy zawodnika.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (68)

REKLAMA