Pojedynki Realu Madryt z Baskonią są zazwyczaj źródłem dużych emocji. Oba kluby zmierzą się ze sobą w ramach Ligi Endesa w trudnym momencie, bo po długich podróżach i podwójnej kolejce w Eurolidze. Królewscy najpierw wygrali w Petersburgu z Zenitem, ale później w Kazaniu musieli uznać wyższość Uniksu. W tym drugim spotkaniu o zwycięstwie zdecydowała fatalna końcówka i błędy Heurtela. Baskowie mieli podobne podróże. Oni zaczęli od rywalizacji z Uniksem, a później udali się do Petersburga. W obu przypadkach wysoko przegrali (69:83 i 54:83).
Baskonia latem straciła dwóch ważnych dla siebie zawodników. Pierriá Henry i Achille Polonara odeszli do Fenerbahçe. To jednak nie były jedyne zmiany. Doszło do wielu roszad, więc drużyna musiała w dużej mierze poznawać się od nowa. Z tego powodu start rozgrywek w wykonaniu Basków nie jest imponujący. Mają bilans 3 zwycięstw i 4 porażek zarówno w lidze, jak i w Eurolidze. Ich forma jest daleka od oczekiwanej, a podróż do Rosji w tym tygodniu okazała się katastrofą.
Real Madryt przegrał w Kazaniu i czuje zmęczenie, ale rywale znajdują się w dokładnie takiej samej sytuacji. W dodatku Królewscy spisali się w Rosji znacznie lepiej. Pokonali Zenit, a z Uniksem walczyli niemal do końca. Baskonia nie potrafiła nawiązać rywalizacji, dlatego w starciu z madrytczykami daleko jej do roli faworyta. Podopieczni Pabla Laso przed tygodniem potknęli się z Gran Canarią, więc będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę. Baskonia jest zawsze groźna, ale temu zespołowi na razie daleko do nawiązania poziomem do poprzednich lat.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 18:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się